6 zawodników, którzy mogliby konkurować z Michaelem Jordanem, gdyby nie tragiczne wydarzenia

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
8 min czytania

Mówi się, że NBA to liga zakorzeniona w gwiazdach. Ale co więcej, to taki, który rozwija się dzięki rywalizacji. Kiedy dwóch graczy z jego namiotu rywalizuje ze sobą, napięcie wzrasta, a zainteresowanie osiąga najwyższy poziom.

W latach sześćdziesiątych był to pojedynek Billa Russella z Wiltem Chamberlainem. W latach 80. był to pojedynek Magic Johnson kontra Larry Bird. Niedawno byliśmy świadkami walk LeBrona Jamesa i Steph Curry podczas czterech kolejnych finałów NBA. Ale co z GOATem z NBA? Kto był największym rywalem Michaela Jordana?

Kiedy Jordan Chicago Bulls piął się na szczyt rankingów, na ich drodze stanęły Boston Celtics, a przede wszystkim Detroit Pistons. Obie te franczyzy zdobyły pierścienie w ciągu dekady. Ale kiedy Jordan i jego drużyna przebili się w latach 90., jedynie wypalenie zawodowe mogło powstrzymać MJ-a (to i Orlando Magic w 1995 r., kiedy „His Airness” kończył 18-miesięczną przerwę w baseballu). Kiedy na początku lat 90. Jordan pokonał starzejące się Pistons, przez tę dekadę nie miał już głównego rywala. Ale dlaczego?

Byli tam wspaniali gracze, tacy jak Patrick Ewing, Charles Barkley, Clyde Drexler i duet Utah Jazz składający się z Karla Malone’a i Johna Stocktona – ale żaden z nich nigdy nie był rywale. Byli raczej krótkotrwałymi przeciwnikami, których Jordan nieustannie odpychał. Progi zwalniające, a nie ceglane ściany. Żaden z tych graczy nigdy nie pokonał Jordana, kiedy to się liczyło. Jedyną drużyną, która kiedykolwiek pokonała MJ-a i jego Bulls, był Magic z 1995 roku, ale potem Shaquille O’Neal szybko udał się do Konferencji Zachodniej, a Penny Hardaway doznała kontuzji. To, co mogło być prawdziwym rywalem, zostało rozwiązane niemal z dnia na dzień.

Było jednak sześciu innych zawodników, których Jordan zdołał uniknąć w latach 90., a którzy mogli stanowić dla niego większe zagrożenie jako prawdziwych rywali. Sześciu All-Stars lub potencjalnych All-Stars, z którymi Jordan po prostu nie musiał się mierzyć przez dekadę ze względu na tragiczne okoliczności. Poniżej zagłębimy się w ich historie, aby zastanowić się, co by było. Czy Jordan miałby taką samą karierę? Czy zdobyłby tyle samo? Czy dostałby się do finałów NBA trzy lata z rzędu przy dwóch różnych okazjach? Nigdy się nie dowiemy. Ale możemy się zastanawiać, co by było, gdyby…

Michaela Raya Richardsona

Michael Ray Richardson był Magic Johnson przed Magic Johnson. Stworzony w 1978 roku „Sugar” był świetnym rozgrywającym, który potrafił bronić się z najlepszymi w NBA. Przez trzy sezony prowadził w lidze pod względem przechwytów na mecz i czterokrotnie znalazł się w drużynie All-Star. Jednak w 1986 roku komisarz NBA David Stern dał przykład Richardsonowi i dożywotnio wyrzucił go z ligi po tym, jak o jeden za dużo razy uzyskał pozytywny wynik testu na obecność kokainy. Jednak chociaż w 1988 r. przywrócono do składu mierzącego 6 stóp i 5 cali strażnika, zdecydował się kontynuować karierę koszykówki za granicą w Europie, gdzie zdobywał mistrzostwa za mistrzostwami w różnych krajach. Ale gdyby NBA (i całe społeczeństwo amerykańskie) nie zostało wówczas zalane narkotykami, gdyby Sugar pozostał trzeźwy, w latach 90. rok po roku mógłby walczyć z Jordanią.

Magia Johnsona

7 listopada 1991 roku Earvin „Magic” Johnson ogłosił światu, że uzyskał pozytywny wynik testu na obecność wirusa HIV. W związku z tym jeden z najlepszych graczy w historii NBA musiał natychmiast przejść na emeryturę. I chociaż Magic zbliżał się do końca swojej kariery i choć Jordan pokonał Magica i jego Showtime Lakers w finałach NBA w 1991 r., gdyby nie miał tak poważnych problemów zdrowotnych, nie wiadomo, jakie będą ostatnie rozdziały błyskotliwej kariery koszykarskiej Johnsona mógł zawierać. W momencie przejścia na emeryturę Lakers mogli pochwalić się takimi zawodnikami jak Vlade Divac, AC Green, Sam Perkins, Byron Scott i James Worthy. Czy GM Jerry West mógłby zamienić się na niezadowolonego Charlesa Barkleya lub inną gwiazdę, aby wzmocnić swój skład? Jednak ze względu na jego zdrowie lata 90. były prawie pozbawione magii i jego krzykliwego stylu.

Len Bias

Len Bias miał być głównym rywalem Jordanii w latach 90., ale tak nie było. Mierzący 180 cm napastnik z Maryland notował średnio 23,2 punktów na mecz w ostatniej klasie, zanim w 1986 roku został wybrany w drafcie z numerem 2 przez Boston Celtics, drużynę, w której nadal grali Larry Bird, Kevin McHale i Robert Parish. Niestety, Bias zmarł na arytmię serca po przedawkowaniu kokainy zaledwie dwa dni po drafcie do NBA. Uzdolniony fizycznie strzelec, który miał dołączyć do najsłynniejszej drużyny w lidze, zmarł zdecydowanie za wcześnie i nigdy nie widzieliśmy starcia Jordana i Biasa w NBA.

Reggiego Lewisa

Boston Celtics wybrali Reggiego Lewisa z Northeastern University w 1987 roku, zajmując 22. miejsce. Mierzący ponad metr siedemdziesiąt wzrostu strzelec All-Star, który w NBA z rzędu zdobywał średnio 20,8 punktów na mecz, wyrastał na idealnego zawodnika, który mógł sprawić Jordanowi kłopoty. Długi i wysportowany, były uczeń szkoły średniej w Baltimore miał wszystkie narzędzia, by przyprawić MJ-a o szał. Jednak zaledwie kilka lat po śmierci Lena Biasa rodzina C poniosła kolejną tragiczną stratę. 27 lipca 1993 roku Lewis zmarł w wieku zaledwie 27 lat na wadę serca. Kilka miesięcy wcześniej upadł na podłogę nietknięty podczas meczu play-off przeciwko Charlotte Hornets, ale jego problemy z sercem zostały błędnie zdiagnozowane i tylko się pogorszyły. Po jego odejściu liga straciła gwiazdę.

Dražen Petrović

Chorwacki koszykarz Dražen Petrović został wybrany w drafcie w 1986 roku przez Portland Trail Blazers, ale strzelec zadebiutował w NBA dopiero w sezonie 1989/90. Powrót do morza zajął mu kilka sezonów, ale począwszy od sezonu 1991/92 w New Jersey Nets zaczął się rozwijać, zdobywając średnio 20,6 punktów na mecz. W następnym sezonie, również w Nets, notował średnio 22,3 punktu na mecz i znalazł się w trzeciej drużynie All-NBA, trafiając ponad 44% z dystansu za trzy punkty. Ale 7 czerwca 1993 r. Petrović zginął w wypadku samochodowym w Bawarii. Jedna z pierwszych europejskich gwiazd NBA zmarła w wieku zaledwie 28 lat.

Hank zbiera

Gathers zmarł, zanim mógł zostać powołany do NBA. Mierzący 187 cm gwiazda college’u drużyny Loyola Marymount, którego trenował Paul Westhead, były rozmówca sygnałowy Showtime, notował średnio 28 punktów, 11,1 zbiórek i 1,5 przechwytu na mecz od drugiego roku studiów do ostatniej klasy sezonu. Ale Gathers upadł 9 grudnia 1989 roku podczas meczu u siebie w college’u z powodu nieregularnego bicia serca. Przepisano mu leki na tę chorobę, ale zdecydował, że leki zakłócają jego grę na korcie, więc zmniejszył dawkę. 4 marca 1990 roku ponownie zasłabł i wkrótce potem zmarł. Gathers, wybrany Graczem Roku WCC w 1989 r., byłby pewnym wyborem w pierwszej rundzie draftu w 1990 r., ale został wybrany zbyt wcześnie.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!