Australijski mistrz świata wagi junior ciężkiej Jai Opetaia (22-0) otrzymał kolejny cios w walce o dziewiczą obronę tytułu po tym, jak jego obowiązkowy pretendent, Richard Riakporhe (16-0), wycofał się z procesu przetargowego.
IBF nakazał Opetaii obronę tytułu przeciwko niepokonanemu Anglikowi, a ponieważ nie udało się osiągnąć porozumienia między ich promotorami, walka miała się odbyć we wtorek w USA.
Jednak Riakporhe, reprezentowany przez brytyjskiego promotora Boxxera, wycofał się zaledwie kilka godzin wcześniej, publikując oświadczenie w mediach społecznościowych.
„Chciałbym podziękować IBF za ich wsparcie i nie mogę się doczekać walki o ich prestiżowy tytuł pewnego dnia” – napisał Riakporhe.
„Jednak zdecydowałem się pójść inną drogą i wkrótce podzielę się wiadomościami o kolejnej szansie na tytuł mistrza świata”.
Posunięcie to sfrustrowało zespół Opetaii, a szef Matchroom Boxing, Eddie Hearn, który współpromuje Australijczyka wraz z Tasman Fighters, odpowiedział na post Riakporhe.
„Co oni cię kręcą? Oferty torebek były dzisiaj. Po co się wycofywać? Hearn skomentował to na Instagramie.
To już drugi raz, kiedy zawodnik Boxxer został wycofany na chwilę przed licytacją portfela z Matchroom po tym, jak Frazer Clarke został wycofany na początku tego roku przed proponowaną walką z Fabio Wardleyem.
Wściekły Hearn zrzucił winę na Boxxera i Riakporhe.
„Richard Riakporhe miał okazję walczyć z mistrzem IBF i Ring Magazine o mnóstwo pieniędzy w ramach licytacji portfela i ktoś odwiódł go od licytacji za portfel w ciągu kilku godzin” – powiedział Hearn w rozmowie z BBC. Telewizor iFL.
„Faktem jest, że zespół nie miał pieniędzy, aby złożyć ofertę, a ty boisz się, że ponownie przegrasz tę ofertę.
— Licytacje odbyły się dziś po południu! Czy nie byłeś przygotowany na czekanie dwóch godzin, aby dowiedzieć się, ile Matchroom był skłonny Ci zapłacić?
„To niewiarygodne. Niedobrze mi, że zawodnicy tracą takie możliwości.”
Dla Opetai oznacza to kolejne frustrujące opóźnienie w jego staraniach o powrót na ring.
28-latek trenuje do walki od początku roku, po wyleczeniu złamanej szczęki, której doznał w trakcie pokonywania Mairisa Briedisa o tytuły IBF i Ring Magazine w lipcu ubiegłego roku.
Opetaia prowadził rozmowy z Mateuszem Masternakiem, zanim Polak wycofał się z negocjacji, widząc, jak IBF nakazuje Australijczykowi zmierzyć się z Riakporhe.
Ponieważ ta opcja jest teraz poza stołem, następny ruch Opetaia pozostaje niejasny.
„Oczywiście jestem rozczarowany” – powiedział Opetaia w oświadczeniu.
„Normalnie zawodnicy marzą o walce o tytuł mistrza świata, więc danie im szansy i wycofanie się nie ma dla mnie sensu.
„Jestem gotowy na kolejne wyzwanie, nie mogę się doczekać obrony pasów”.
Następnym zawodnikiem w rankingu IBF jest Briedis, chociaż 38-letni Łotysz nie walczył od czasu przegranej z Opetaią i otrzymał rozkaz zmierzenia się z Huseyinem Cincara o miejsce w walce o pierwsze miejsce.
Szef Tasman Fighters, Mick Francis, powiedział, że skontaktują się z organizacją sankcjonującą w celu wyjaśnienia.
„Dwa razy wyczerpaliśmy nasz okres negocjacyjny dla obowiązkowego pretendenta, a Jai nie walczył” – powiedział Francis.
Desperacko chce wrócić na ring. Porozmawiam z IBF o tym, dokąd zmierzamy i mam nadzieję, że uda nam się znaleźć kogoś, kto wejdzie na ring z Jaiem w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
„Wszystkie drogi w dywizji cruiser prowadzą przez Jai Opetaia”.