Założeniem firmy Alienware jest robić wszystko inaczej. Czy te kultowe komputery typu tower z lat 90. potrzebowały aż tak dużo błyszczącego plastiku, czy też otworów wentylacyjnych przypominających Gigera? Absolutnie nie, ale Strefa 51 i tak to zrobiła i wszystkim nam się to podobało. Cofnijmy się kilka dekad do przodu i okazuje się, że filia firmy Dell, która obecnie jest firmą Dell, w dalszym ciągu wypuszcza na rynek uderzające projekty science-fiction dla graczy, tym razem z Przewodowa/bezprzewodowa mysz do gier AW160M za 79 USD.
Wygląda niecodziennie, prawda? I nie, to nie jest stacja dokująca na dole, to wszystko jest częścią samej myszy. Można śmiało powiedzieć, że nie jest to jeden z tych modeli „zaprojektowanych we współpracy z profesjonalistami”, który został zredukowany do niezbędnych elementów, aby zapewnić maksymalną wydajność w e-sporcie. Zamiast tego AW160M stawia na wygodę, luksus i wyjątkowy wygląd.
Podobały mi się wszystkie trzy aspekty, ale to niekoniecznie oznacza, że jest to najlepsza opcja dla każdego. Czytaj dalej, a w mojej recenzji Alienware AW160M wyjaśnię, kto pokocha tę kosmiczną osobliwość i którzy gracze powinni zamiast tego szukać gdzie indziej.

Jest mało prawdopodobne, że będziesz mieć ambiwalentne odczucia co do wyglądu tej myszy. Od góry do około dwóch trzecich długości korpusu ma dość ustandaryzowany kształt – wykończony w bardzo wysokim standardzie z antypoślizgowego, gumowanego materiału. To elegancko minimalistyczna, symetryczna, typowa klasyka Alienware. I wtedy twój wzrok pada na trójkątną rękojeść.
W rzeczywistości jest wygodniejszy, niż się wydaje, ale tylko wtedy, gdy używasz go w uchwycie dłoniowym lub hybrydowym. Mi osobiście to pasuje idealnie. Jednakże odkryłem, że kiedy próbowałem chwycić pazurem, nie mogłem ustawić kciuków dokładnie tam, gdzie chciałem, z powodu rozszerzanych ozdób na podstawie. Szkoda, że nie robimy już zakupów w sklepach, bo jest to świetny przykład zasady „wypróbuj, zanim kupisz”.
W sumie dostępnych jest pięć konfigurowalnych przycisków, w tym dwa dodatkowe do regulacji DPI. To wystarczy większości graczy, a na szczególną uwagę zasługują zadowalająco klikalne przyciski kciuka. Gracze gier MMO lub MOBA mogą chcieć mieć kilka przycisków więcej w zasięgu kciuka i powinni rozejrzeć się za takimi urządzeniami jak Razer Naga V2 Hyperspeed lub Scimitar RGB Elite firmy Corsair (oba mają, szczerze mówiąc, niedorzeczne 12 przycisków pod kciukiem).
Wykończenie zdecydowanie zasługuje na nazwę Alienware i przemawia za wysoką ceną, a dodatkowo jest ładnie podkreślone przez cztery konfigurowalne strefy oświetlenia.

W przeciwieństwie do wielu nowoczesnych myszy do gier, AW160M nie ma „czegoś”. To nie jest superlekka mysz. Nie została zaprojektowana przez Shrouda i nie skupia się na konkretnym gatunku. Wręcz przeciwnie – jest to coś w rodzaju generalistyki.
Nigdzie nie jest to bardziej oczywiste niż w przypadku połączeń przewodowych i bezprzewodowych, które oferują do 350 godzin czasu ładowania, a wyczulony zmysł wzroku tego testera nie powoduje żadnych wykrywalnych opóźnień wejściowych ani problemów z przerwami. Wyłącza się samoczynnie po kilku minutach bezczynności, więc nie musisz się martwić ręcznym zarządzaniem czasem pracy baterii. Bądźmy szczerzy, rzadko zdarza się znaleźć model bezprzewodowy, który faktycznie miałby którykolwiek z tych historycznych problemów w 2024 r., ale mimo to warto to stwierdzić.
W trybie przewodowym wykrywana jest prędkość do 400 cali na sekundę, czyli znacznie mniej niż 750 IPS mojego obecnego ulubionego Razer Viper V3 Hyperspeed. Prawdopodobnie nie są to konkretne statystyki w karcie specyfikacji, które sprawiają, że ta mysz wydaje się nieco majestatyczna i powolna, ale kombinacja czynników.
Przede wszystkim waga 117 g, nóżki z PTFE i większa konstrukcja. Wszyscy starają się, aby ta mysz wydawała się nieco zbyt luźna w przypadku bardzo dynamicznych gier, takich jak PUBG lub mój wieczny płomień, Quake Champions. Szczerze mówiąc, niektórzy ludzie nadal w to grają.
Oczywiście, wszystkie karabiny i brak zabawy sprawiają, że każdy gracz jest raczej nudny i tak naprawdę nikt z nas nie gra tylko w jedną grę lub gatunek. Świetnie się bawiłem, używając tej myszy podczas powtórki gry Mafia: Edycja Ostateczna, czułem się odpowiednio podczas podróży kosmicznych podczas zapisywania gry Starfield, a nawet radziła sobie dobrze w znakomitej (i dość nerwowej) strzelance typu boomer Amid Evil.
Po prostu nie jest to całkowicie konkurencyjna mysz do gier, a przy sugerowanej cenie detalicznej wynoszącej 79 USD dorównuje myszom, które mogą to zapewnić, a także dobrze sprawdzają się w roli zwykłego klikacza. Efekt jest taki, że musisz przypaść do gustu jego wyglądowi i docenić opcje łączności przewodowej i bezprzewodowej, aby zakup miał sens.

Ach, oprogramowanie producentów urządzeń peryferyjnych. To, co wszyscy uwielbiają — „wracanie do domu” w styczniu po uciążliwych zadaniach zawodowych, po radosnym odbijaniu ich przez drugą połowę grudnia. W najlepszym razie są funkcjonalne i nieinwazyjne. W najgorszym przypadku stanowią wyzwanie dla dysku twardego i złego interfejsu użytkownika.
Alienware Command Center nie jest tym drugim. Jak można się spodziewać po marce, która tak bardzo ceni estetykę, w aplikację do dostosowywania włożono sporo poważnych środków na projekt, co ułatwia wybieranie preferowanych mapowań przycisków, poziomów DPI i oświetlenia.
Jest jeszcze bonus: możesz dostosować działanie kółka myszy AW160M nawet bez konieczności wchodzenia do Centrum dowodzenia. Wystarczy nacisnąć przycisk na spodzie myszy, aby przełączać pomiędzy 12 a 24 wycięciami na kole. Mile widziana funkcja. Osobiście jestem 24-notcherem.

Trudno powalić mysz do gier, która nie robi nic złego i oferuje wiele niezwykłych funkcji, które sprawiają wrażenie mile widzianych, takich jak regulowane kółko, długi czas pracy baterii i wybór złączy. To także naprawdę odważny projekt wizualny, który po chwili zmarszczenia czoła stwierdziłem, że naprawdę mi się podoba.
Jest to jednak rynek wymagający, a połączenie jego kształtu, stosunkowo niskiej prędkości IPS i pewnego oporu poślizgu bocznego oznacza, że nie nadaje się idealnie do szybszych, bardziej konkurencyjnych gier, a w tej cenie są inne opcje.
To świetna mysz i będę jej nadal używać do prawie wszystkich gier na komputerze. Ale Razer Viper V3 Hyperspeed wciąż pojawia się, gdy muszę na poważnie zająć się strzelankami online i rozgrywkami typu Battle Royale, a to wymaga zaledwie przebłysku blasku tej skądinąd gwiezdnej myszy.