Po latach wielkich walk, które z powodu sprzecznych interesów promotorów i stacji telewizyjnych zakończyły się fiaskiem lub w ogóle nie dotarły do stołu negocjacyjnego, spektakl enigmatycznego nowego ringmastera boksu rzucił na ten sport nieodparte zaklęcie.
Turki Alalshikh jest prezesem General Entertainment Authority (GEA) Arabii Saudyjskiej – na to stanowisko mianował go w grudniu 2018 r. król Salman bin Abdulaziz.
W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ta dość banalnie brzmiąca rola administracyjna uczyniła z Alalshikha dżina w lampie dla fanów boksu, którym spełniono znacznie więcej niż trzy życzenia.
Październikowe starcie w „Battle of the Baddest” pomiędzy mistrzem WBC wagi ciężkiej Tysonem Furym a byłym mistrzem UFC i nowicjuszem w boksie Francisem Ngannou podniosło kurtynę w kuratorowanym przez Alalshikh Riyad Season – wieloaspektowym festiwalu sportu i rozrywki będącym częścią Arabii Saudyjskiej Wizja 2030.
Na pierwszy rzut oka była to walka nowość. Sztuczka. W związku z tym GEA zadbała o to, aby długo oczekiwane, niekwestionowane starcie o tytuł wagi ciężkiej pomiędzy Furym a Oleksandrem Usykiem zostało ogłoszone przed wieczorną walką 28 października. Jedyne, co Fury musiał zrobić, to uniknąć katastrofy przeciwko Ngannou.
Ledwo to zrobił. Jednak fale na stawie od lewego haka Ngannou, które rzuciły niepokonanego Cygańskiego Króla na siedzenie jego tułowia, zmieniły współczesny krajobraz boksu nie do poznania.
OGLĄDAĆ: Walka Anthony Joshua kontra Francis Ngannou wyłącznie na żywo w DAZN
Jakie walki bokserskie odbywają się w Arabii Saudyjskiej?
Zakłopotany i pozornie źle przygotowany Fury liczył na zwycięstwo niejednogłośną decyzją z Ngannou, o włos unikając bycia ofiarą prawdopodobnie największego zamieszania w historii sportu.
Jednak obrażenia twarzy, nie wspominając o innym zużyciu ciała i ego, oznaczały, że gala Fury vs. Usyk, która miała się odbyć 23 grudnia, nie mogła się odbyć.
Zwykle w boksie oznaczałoby to w najlepszym przypadku frustrację i opóźnienie; w najgorszym przypadku walka w ogóle się nie odbędzie.
Ale Alalshikh miał program wydarzeń do zrealizowania, więc 23 grudnia w Riyadzie musiał odbyć się boks. Wtedy zrobiło się naprawdę interesująco.
Zapewnienie walki na poziomie pierwszej od ćwierćwiecza niekwestionowanej walki w wadze ciężkiej było niemożliwe. Dlaczego więc nie zmusić… wszystkich innych do walki?
Pospiesznie przygotowana karta „Day of Reckoning” zgromadziła mnóstwo talentów wagi ciężkiej, a w dwóch głównych wydarzeniach wystąpili Anthony Joshua i Deontay Wilder.

Plan zakładał zwycięstwo obu gwiazd i zorganizowanie długo oczekiwanego meczu urazy 9 marca. Po raz kolejny Alalshikh poczuł przedsmak odurzającej nieprzewidywalności boksu wagi ciężkiej, gdy Joshua dał swój najbardziej przekonujący pokaz od lat, pokonując Otto Wallina. porażka w pięciu rundach, podczas gdy bezczynność dopadła Wildera, który był oszołomiony i pokonany na dystansie 12 rund przez odmłodzonego Josepha Parkera.
Po raz kolejny potwierdziła się mantra „przedstawienie musi trwać”. I tak mamy „Knockout Chaos”, w którym Joshua zmierzy się z Ngannou 8 marca. Na konferencji prasowej poprzedzającej tę walkę w styczniu w Londynie Alalshikh przemówił do tłumów z balkonu i ogłosił, że Arthur Beterbiev zmierzy się z Dmitrijem Bivolem w niekwestionowanej walce w wadze półciężkiej rozgrywce, ujawnił szyty na miarę, niekwestionowany pas wagi ciężkiej dla zwycięzcy Fury vs. Usyk i poinstruował Eddiego Hearna i Franka Warrena, aby wybrali kartę 5 na 5, w której występowali wybitni talenty z ich stajni Matchroom i Queensberry.
Zgadza się, zaprzysiężeni wrogowie brytyjskiego boksu XXI wieku współpracują obecnie zgodnie z instrukcjami „Jego Ekscelencji”, a wieczory walk w Arabii Saudyjskiej są po prostu pokazywane na powiązanych z nimi platformach nadawczych.
Wszelkie wrażenie, że saudyjska gotówka mogłaby nagle zniszczyć wszystkie nieznośne, nieruchome przeszkody w boksie, zostało podkreślone dopiero po tym, jak Fury doznał kontuzji w sparingu, aby nie dopuścić do spotkania z Usykiem 17 lutego. Masowe lamenty w odpowiedzi na tę wiadomość osiągnęły ledwie pełną głośność, zanim Alalshikh pojawił się u boku Fury’ego w MMA Hour, a Usyk także wziął udział w rozmowie wideo, aby ustalić przełożony termin premiery „Ring of Fire” na 18 maja.
Potwierdził również, że mecz Beterbiev vs. Bivol odbędzie się 1 czerwca, a pojedynki Matchroom vs. Queensberry będą służyć jako undercard. Kategorie wagowe i walki w nich zawarte zostaną ogłoszone podczas tygodnia walk Joshua kontra Ngannou.
Czy wszyscy nadążacie?
Czy Arabia Saudyjska przejęła boks?
Wszystko to stanowi bardzo mocny dowód na to, że wszystkie drogi w tej starej, siwej grze prowadzą teraz do lśniącego pustynnego miasta Riyad.
Wizja 2030 stanowi część szeroko zakrojonych planów państwa saudyjskiego mających na celu dywersyfikację gospodarczą i kulturową w celu zwiększenia jego znaczenia na arenie światowej. Płacenie zawodnikom wagi ciężkiej nadmiernych sum pieniędzy w zamian za ciosy jest obecnie sztandarową częścią tych wielkich projektów.
Arabia Saudyjska została oskarżona o pranie sportu i tak naprawdę jest dość spokojna pod wpływem tych oskarżeń o próbę zjednania sobie międzynarodowej przychylności i odwrócenia uwagi od łamania praw człowieka poprzez inwestowanie w luksusowe obiekty sportowe.
„Jeśli pranie sportowe [is] zamierzam zwiększyć moje PKB o 1%, to będziemy dalej robić pranie sportowe” – powiedział Fox News we wrześniu ubiegłego roku książę koronny Mohammed bin Salman. „Nie obchodzi mnie to. Mam 1% wzrostu PKB ze sportu i celuję w kolejne 1,5%. Nazwij to, jak chcesz – my zdobędziemy pozostałe 1,5%.
Krajowy Fundusz Inwestycji Publicznych (PIF) jest właścicielem 80% udziałów w drużynie piłkarskiej Premier League Newcastle United. Sfinansował przybycie światowych gwiazd, takich jak Cristiano Ronaldo i Neymar, do Saudi Pro League, a także zorganizował tournee LIV Golf.
Problem z ekspansją na sport, w którym obowiązują od dawna zasady, normy i struktury zarządzania, polega na tym, że zakłócenia w funkcjonowaniu Arabii Saudyjskiej spotkały się z dużym oporem. Boks zawsze był Dzikim Zachodem globalnego sportu i dlatego trudno było usłyszeć głosy sprzeciwu, ponieważ odbywają się walki i ludzie zarabiają.
Zanim jednak kawałek po kawałku wyrzeźbimy pasmo Las Vegas i ułożymy je na inaugurację sezonu w Riyadzie 2024/25, warto złapać oddech.
W zeszłym roku o tej porze nikt w boksie nie wiedział, kim jest Turki Alalshikh. Walka Jake Paul vs. Tommy Fury odbyła się przed wielkimi graczami w Diriyah Arena. Wydarzenie to zostało zorganizowane przez Skills Challenge Entertainment, pojazd księcia Khalida bin Abdulaziza.
Skills Challenge i Prince Khalid byli siłą napędową saudyjskiego boksu, dopóki nagle nie został pozostawiony na lodzie, a Alalshikh przejął stery.
Kiedy masowe projekty są nadzorowane przez rządy autokratyczne, zmiany kierunku mogą być szybkie i nagłe. Hearn organizuje walkę Bivol vs. Zurdo Ramirez w Abu Zabi w listopadzie 2022 r. jako pierwszy z kilku zaplanowanych wieczorów walk w Emiracie. Matchroom nie wrócił.
To, że Alalshikh jest obecnie hitem miesiąca, niekoniecznie oznacza, że jest mniej zbędny niż książę Khalid. Droga do niekwestionowanej pozycji została wytyczona i zwycięzca pojedynku Fury kontra Usyk zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Joshua kontra Ngannou jeszcze w tym roku, prawdopodobnie na początku kolejnego sezonu w Riyadzie. Boks ukończony. Co wtedy?
Poza tym, chociaż prawdą jest, że niektóre walki w niższych kategoriach wagowych – takie jak potencjalnie wybuchowe starcie WBC w wadze piórkowej pomiędzy Reyem Vargasem a Nickiem Ballem – zostaną uwzględnione na nadchodzących galach Arabii Saudyjskiej, wagi ciężkie były generalnie jedynym pokazem w mieście. Australijska gwiazda wagi cruiser Jai Opetaia jest zwolennikiem Alalshikha, podczas gdy Bivol mierzy się z Beterbievem, będąc najlżejszym zawodnikiem na karcie „Day of Reckoning”.
Czy boks na wielką skalę nadal jest obecny w Las Vegas i Wielkiej Brytanii?
Stare powiedzenie mówi, że temperaturę boksu mierzy się w wadze ciężkiej. W Arabii Saudyjskiej wielcy zawodnicy są obecnie w fatalnym stanie zdrowia, ale przed nimi mnóstwo wspaniałych walk, które naprawdę mogą podtrzymać ten sport.
W latach 80. Sugar Ray Leonard był pionierem w Stanach Zjednoczonych, pokazując, że zawodnicy w wadze lżejszej i średniej mogą zarobić duże pieniądze, rywalizując z każdym. Jego niezapomniane bitwy z Roberto Duranem, Thomasem Hearnsem i Marvinem Haglerem zdefiniowały całą epokę.
Podczas gdy odpływ talentów do NFL i NBA doprowadził do trudnych czasów dla boksu wagi ciężkiej w Ameryce, tacy zawodnicy jak Floyd Mayweather Jr, Shane Mosley i Oscar De La Hoya nadal podnieśli flagę założoną przez Leonarda, gdy XX wiek stał się XXI.
Dziś w tych kategoriach wagowych istnieje kolejna grupa świetnych zawodników. Devin Haney po swoim najlepszym zwycięstwie w karierze nad Regisem Prograisem wystąpi w Nowym Jorku przeciwko Ryanowi Garcii, który w zeszłym roku w Las Vegas stracił własnego spinnera w walce z Gervontą „Tank” Davisem, gdzie Terence Crawford podkreślił swój status najlepszego funta… za funta w tym sporcie, pokonując rywala wagi półśredniej Errola Spence’a.

Alalshikh stanowczo lekceważył żartobliwe żądania Davisa, aby „dwa Ferrari” walczyły w Arabii Saudyjskiej, ale on i inni przedstawiciele tego pokolenia amerykańskich talentów, tacy jak Teofimo Lopez i Shakur Stevenson, radzą sobie całkiem nieźle.
Następnie mamy największego spinnera pieniędzy w tym sporcie. Dopóki Saul „Canelo” Alvarez będzie nadal zaangażowany w robienie interesów w Vegas podczas Cinco de Mayo i weekendu niepodległości Meksyku, twierdzenia o dominacji Arabii Saudyjskiej będą przesadzone.
Nie oznacza to, że boks w Stanach Zjednoczonych nie ma problemów. Showtime dołączył do innego giganta telewizji kablowej, HBO, kończąc w zeszłym roku długą współpracę ze sportem, co uderzyło jak lewy hak w wątrobę. Czas pokaże, czy sojusz z Amazonem ożywi podupadającą stajnię PBC Al Haymona, która stworzyła tak znakomity harmonogram na 2023 rok.
W Wielkiej Brytanii sytuację komplikuje fakt, że dwóch czołowych promotorów związało swój los z Arabią Saudyjską. Nie powstrzymało to jednak wyprzedania 12 000 biletów na rewanż pomiędzy Joshem Taylorem i Jackiem Catterallem już pierwszego dnia otwartej sprzedaży.
„To balansowanie” – powiedział Hearn dziennikowi The Jugo Mobile podczas startu Taylor-Catterall 2. „Ponieważ twoim zadaniem jest zapewnianie możliwości zawodnikom. Kiedy zawodnicy mają szansę na zarobienie dużych pieniędzy, trzeba podążać ich śladem.
„Nie można tak naprawdę powiedzieć zawodnikowi: «Chłopaki, naprawdę uważam, że powinniście odrzucić tę szansę, ponieważ musimy organizować wielkie walki w Wielkiej Brytanii». To naprawdę nie jest rozmowa, którą możesz odbyć. Ale my, jako firma, ponieważ Wielka Brytania stanowi główną część naszego globalnego rynku, chcemy mieć pewność, że doprowadzimy tutaj do wielkich walk.
Te zalety i wady w dwóch tradycyjnych zachodnich obszarach mogą sprawić, że przeoczymy okres boomu w oszalałym na punkcie walki narodzie, w którym nigdy nie było tak dobrze.
Japońska supergwiazda Naoya Inoue jest najbliższym rywalem Crawforda w stawkach P4P i niekwestionowanym mistrzem dwóch kategorii wagowych — status ten zapewnił mu ekscytujący fani na wyprzedanych arenach w swojej ojczyźnie.
Brat „Potwora”, Takuma Inoue, jest także mistrzem świata o jedną dywizję niżej w wadze koguciej, podczas gdy posiadacze tytułów Kenshiro Teraji i Junto Nakatani mają w najbliższej przyszłości wielkie walki.
Jest to równie mocny dowód na to, że boks jest sportem globalnym, jak każdy inny od ponad stulecia. Arabia Saudyjska stanowi orzeźwiający i kontrowersyjny dodatek do tego obrazu, ale osoby ogłaszające przejęcie powinny uważać, aby nie dać się zwieść skrzynce z nowymi ubraniami Jego Ekscelencji.