Peter Farrelly mógł zdobyć Oscara za najlepszy film w 2019 roku, ale Zielona Książka reżyser powrócił do swoich korzeni dzięki nowej komedii Amazona Ricky’ego Stanicky’ego, który rozpoczął dzisiaj transmisję strumieniową. Mówiąc „korzenie” mam na myśli dowcipy o penisach.
Jeśli nie możesz sobie poradzić z żałosnymi dowcipami na temat wytrysku, możesz pominąć ten, ponieważ Ricky’ego Stanicky’ego nosi swoją sprośność z dumą. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku najlepszego dowcipu filmu: John Cena przebrany za różne gwiazdy rocka i śpiewający parodie pełne tak wielu odniesień do masturbacji, jak to tylko możliwe. Lub, jak nazywa ich postać Ceny, „zacięcia jizz”.
Postać Ceny to „odtwórca rocka z oceną X” o imieniu Rod. Wkrótce wcieli się w Ricky’ego Stanicky’ego, wyimaginowanego przyjaciela wymyślonego przez Zaca Efrona i jego ekranowych kumpli (Jermaine Fowler i Andrew Santino), aby wydostać ich z kłopotów. Kiedy chłopcy zostają osaczeni przez inne znaczące osoby, by przedstawić im swojego dobrego przyjaciela Ricky’ego, postanawiają zatrudnić ekscentrycznego, nadętego i sprośnego aktora, którego poznali w Atlantic City. Ale nie można po prostu przedstawić postaci jako odtwórcy rocka z oceną X, nie pokazując widzom niektórych z tych podróbek z oceną X. I to jest dokładnie to, co robi Farrelly.
W krótkim montażu występu Roda poznajemy jego podejście do różnych piosenkarzy rockowych i popowych, począwszy od nowofalowego zespołu Whip It z lat 80. Ubrany w charakterystyczny czerwony kapelusz z kopułą energetyczną z teledysku Rod przedstawia własną wersję tekstu przeboju zespołu z 1980 roku „Whip It”.
„Chwyć ten kij!” – krzyczy Cena, w przekonujący sposób imitując kreskówkowy głos Marka Mothersbaugha. „Napełnij rękę śliną! Połóż się na plecach! Teraz czas na walenie! Kiedy pojawi się boner, musisz go chwycić, aby krem wypłynął, po prostu go rozepnij.

Odtąd będzie, jeśli uwierzysz, jeszcze gorzej. W parodii, która niestety na zawsze wyryła mi się w pamięci, Cena zakłada długowłosą perukę, gruby eyeliner i cylinder, by wykonać sprośne wykonanie „School’s Out” Alice Coopera: „Wypuść mojego penisa! Pluj na mój brzuch!”

Uch. Podoba mi się ta piosenka, Cena! Teraz już nigdy nie będę w stanie tego usłyszeć bez słowa „splooge on my tummy!” Co to za straszna klątwa?!
I tak dalej. W przypadku „White Wedding” Billy’ego Idola: „To dobry dzień na trzaskanie drewnem. To miły dzień na wytrysk!” W przypadku „Baby, I Love Your Way” Petera Framptona: „Oooo, kochanie, masturbuję się każdego dnia. Chcę ci powiedzieć, że masturbuję się na każdy sposób. Ubijam mięso dzień i noc”. I chociaż nie możemy zobaczyć występu, po występie Cena zostaje znaleziony w kostiumie Britney Spears z kultowego teledysku „Baby One More Time”. (Farrelly, wypuść wersję Britney. Wiem, że ją masz!)
Słuchaj, choć nie chcę się do tego przyznawać, niektóre z tych prostackich tekstów są całkiem zabawne. Nie jest jasne, kto powinien otrzymać zarówno pochwałę, jak i winę za te dżemy. Aż sześciu mężczyzn – Farrelly, Jeff Bushell, Brian Jarvis, James Lee Freeman, Pete Jones i Mike Cerrone – otrzymało scenariusze do filmu. Mam tylko nadzieję, że ktokolwiek napisał tekst „pluj na moim brzuchu”, wie, że zrujnował dla mnie Alice Cooper. Wielkie dzięki!