Już sam nagłówek wystarczy, aby Eddie Hearn dostał palpitacji serca. Szef Matchroom z pewnością miał swoje wzloty i upadki, promując dwukrotnego zjednoczonego mistrza wagi ciężkiej Anthony’ego Joshuę, ale nie można myśleć o porażce z Francisem Ngannou.
Joshua (27-3, 24 KO) ma passę trzech zwycięstw z rzędu i jest blisko kolejnej szansy na tytuł mistrza świata. Może to spotkać zwycięzcę niekwestionowanego starcia pomiędzy Tysonem Furym a Oleksandrem Usykiem lub obowiązkowym pretendentem IBF Filipem Hrgoviciem. Jeśli jednak AJ chce pozostać na tej trajektorii, bezkompromisowy Brytyjczyk musi sprawić, że Ngannou stanie się wspomnieniem.
Ngannou (0-1) był uważany za coś nowego, gdy w październiku zeszłego roku zmierzył się z mistrzem WBC wagi ciężkiej Furym w walce bez tytułu. Wszyscy włączyli się, żeby zobaczyć, jak były mistrz UFC dostraja się i wtedy zadzwonił dzwonek. Fury został upuszczony po kontrataku lewym hakiem w dramatycznej trzeciej rundzie, po czym trafił do siatki niejednogłośną decyzją sędziów.
Czy Joshua uzasadni przeważające szanse na swoją korzyść, czy też Ngannou po raz drugi oszuka świat boksu?
OGLĄDAĆ: Walka Anthony Joshua kontra Francis Ngannou wyłącznie na żywo w DAZN
Czy AJ odejdzie na emeryturę, jeśli przegra z Ngannou?
Porażkę Joshuy z Andym Ruizem w 2019 roku można usprawiedliwić błyskawiczną porażką, zwłaszcza że były mistrz olimpijski wywrócił Ruiza do góry nogami w bezpośrednim rewanżu i wyprzedził go, mając zapasowe miejsce.
Dwie kolejne porażki AJ-a z Usykiem nie są powodem do wstydu, ponieważ Ukrainiec to ugruntowany członek Galerii Sław, który ma potencjał, by zostać wielkim piłkarzem wszechczasów. Poza tym, choć ludzie o tym zapominają, Joshua znakomicie boksował w rewanżu, zanim przegrał przez bliską decyzję.

Jeśli jednak Joshua miałby przegrać z Ngannou, byłaby to katastrofa. Pomimo tego, że urodzony w Kamerunie kolos dał Fury’emu niezły ubaw, w porównaniu ze złotym medalistą olimpijskim z 2012 roku nadal jest nowicjuszem w boksie. I niezależnie od tego, co możesz usłyszeć inaczej, większość jest zdania, że Fury nie spodziewał się dużego oporu ze strony Ngannou.
Jeśli Joshua odejdzie na emeryturę po porażce z Ngannou, nie będzie to wielką niespodzianką. Jednak były mistrz powiedział Ade Oladipo z DAZN podczas Odcinek Face Off że będzie walczył bez względu na wynik.
Czy istnieje klauzula dotycząca rewanżu między AJ a Ngannou?
W zeszłym miesiącu, Eddie Hearn powiedział SecondsOut że w umowie nie ma klauzuli o rewanżu.
Jeśli jednak miałoby się wydarzyć najgorsze i Joshua chciał otrzymać przydział powrotny, Matchroom będzie bardzo ciężko pracował, aby to cofnąć.
Czy walka Tysona Fury’ego będzie martwa, jeśli AJ przegra z Ngannou?
Boks to szalony sport.
W 1993 roku Roy Jones Jr. wyprzedził Bernarda Hopkinsa i zdobył wolny tytuł mistrza IBF w wadze średniej. Obaj przez kilka lat zapowiadali rewanż, który ostatecznie wyglądał na przegraną.
W 2010 roku, kiedy obaj zawodnicy byli po czterdziestce i kończyły im się opcje, stary Rywale zmierzyli się po raz drugi. Jakby to nie było wystarczająco szokujące, walka była transmitowana w amerykańskiej telewizji w systemie pay-per-view, więc fani musieli za nią zapłacić. Hopkins wygrał decyzję punktową po straszliwej walce.
Dlaczego jest to istotne? Bo jeśli dwóch starszych chłopaków odnowi więzi po 16 latach, to spotkanie Fury’ego i Joshuy w latach 2024-2034 raczej nie będzie szokiem. Ta walka zawsze się sprzeda, niezależnie od tego, ile lat minie i ile strat poniesie każdy z nich.
Stosując stare powiedzenie bokserskie, walka Fury kontra Joshua zawsze będzie zarabiać pieniądze i dlatego zawsze będzie miała sens.