Przyprowadźcie układacze ciał! Mieszkańcy wioski Ajiro nie prosili o tę obrzydliwą robotę, ale kiedy impulsywny syn lorda odchodzi od scenariusza i przekształca tłum rywalizujących samurajów w czerwoną pastę, jedyne, co mogą zrobić, to ułożyć szczątki w wozie i narzekać na bestialskie armata. Sceny rozpoczynające piąty odcinek wstrząsający fizycznie i emocjonalnie Shō pistolet przypisz to do osobistych kosztów nadchodzącego konfliktu, ponieważ Yoshii Toranaga będzie musiał zdyscyplinować Nagakado, gdy ten dotrze do wioski z pełnym kontyngentem swojej armii. Wszystko, co zrobił ten dzieciak, to przyspieszenie pretekstu Lorda Ishido do ataku. „Tak łatwo wpadłeś w ich pułapkę” – mówi Toranaga swojemu synowi, gdy poluje ze swoimi ukochanymi ptakami drapieżnymi. „Złamany pięścią innego mężczyzny. Jak sokół, ale bez piękna.” To cecha charakterystyczna buszu – mówiąc wnikliwą metaforą. Ale tutaj Hiroyuki Sanada również celowo pozwala, aby spokojna warstwa chłodu Toranagi opadła, ponieważ Nagakado musi wiedzieć, że schrzanił. Jednak to, co zostało zrobione, zostało zrobione. A Pan dalej skręca w swoją stronę kombinację wujka i siostrzeńca o dwóch synchronizacjach, składającą się z Yabushige i Omi, jak dwa zardzewiałe kolce na sznurku harmonijki.
Wraz z przybyciem Toranagi do Ajiro, prawdziwym odkryciem jest to, że Lordowi Todzie „Buntaro” Hirokatsu udało się przedrzeć się przez Osakę. Zgadza się, pozornie martwy mąż Mariko, samuraj, dołączy teraz do niej pod dachem Johna Blackthorne’a. Zarówno hatamoto, jak i Fuji-sama zwracają się do Lady Tody o wskazówki, ale ona nie zajmuje się nią ani nocnymi zajęciami Anjin. Zamiast tego uwaga domowników i zaciśnięte nozdrza zwracają się w stronę bażanta, podarowanego przez Toranagę, któremu Blackthorne pozwala powiesić bez opieki aż do zgnilizny. Dla Anglika może to być namiastka domu, ale stanowi to straszliwą plagę dla konstytucji mieszkańców i stanie się jeszcze bardziej dramatycznym punktem spornym.

Na wypadek, gdyby Ishido i reszta rady regenta nie wiedzieli o ataku armatnim, odcięta głowa Jozena, która przybyła przez posłańca, jest całkiem dobrym wskaźnikiem. I choć nie mogą zdecydować o następcy Toranagi, być może nie będą musieli tego robić – Lady Ochiba no Kata (Fumi Nikaido), matka młodego następcy tronu Yaechiyo, wróciła do Osaki. Ochiba nie jest fanką Toranagi i nie cierpi głupców. („Może „Królestwo Boże” jest już w dupie, pomyślałeś o tym? – powiedziała portugalskiemu księdzu w drugim odcinku retrospekcji o łożu śmierci Taika.) Kiedy zwykle zimny i wyrachowany Ishido oferuje jedynie potykające się obietnice, że wszystko wróci na właściwe tory, ona natychmiast go ucisza. „Czas polityki dobiegł końca. Rada odpowie przede mną.” Toranaga miał dobry powód, aby uwięzić Lady Ochibę w Edo, podczas gdy jej siostra, która jest żoną jednego z jego synów, urodziła dziecko. Matka dziedzica jest równie bezwzględna i onieśmielająca, co piękna.

Wyzwania związane z piciem Macho Saké zabiorą Cię tylko do tej pory, a pełna napięcia pierwsza kolacja Buntaro u Anjina szybko zmienia się z zawoalowanych obelg w pijackie wyczyny siły. Choć ujęcie w zwolnionym tempie, na którym strzały Buntaro biją twarz Mariko i przechodzą przez ściany shoji, a następnie dokładnie zakopują się w słupie, są fajne, jest to także zwiastun tego, jak łatwopalne jest ich małżeństwo, z dodała zmienności wciąż świeżego romantycznego romansu Blackthorne’a i Mariko. Poczucie honoru Blackthorne’a objawia się w zamieszaniu, a jego ignorancja po raz kolejny zderza się z rzeczywistością życia w feudalnej Japonii. Z rozdzierającej serce historii Mariko o jej zmarłym ojcu zmuszonym do zamordowania całej rodziny wyciąga jedynie to, że powinna opuścić Buntaro, który okrutnie skuwa jej pragnienie zemsty. Nie widzi, że jej milczenie nie jest uległością, ale samo w sobie jest bronią. „Nie dam mężowi nic. Nawet mojej nienawiści. Bo na to zasługuje.”
Okazuje się, że niewiedza Blackthorne’a ma jeszcze gorsze konsekwencje. Kiedy zabronił swojemu domowi ingerować w śmierdzącego wiszącego bażanta, zmusiło to Fuji-sama do wzięcia udziału w roli jego małżonki. W realiach życia w Japonii to nie ona zamordowała starszego ogrodnika, który ostatecznie go przeniósł. To był Anjin, którego ostre słowa stały się wiejskim dyktatem. Z każdym postępem Blackthorne’a – umiejętnym szkoleniem pułku armat, zapoznawaniem się z ich zwyczajami i doskonaleniem znajomości języka – jego wrodzona duma i upór cofają go o krok. „To ty jesteś uwięziony, Anjin-sama” – mówi mu Mariko. Uwięziony w swoich założeniach o naturze umiłowania porządku. „Żyjemy i umieramy” – mówi, powtarzając radę Rodriguesa z pierwszego odcinka. „Nie kontrolujemy niczego poza tym”.
I jak. Ponieważ gdy wioskę nawiedzi nagle potężne trzęsienie ziemi, grozi to zniszczeniem samego buszu.

Kiedy Toranaga zostaje wciągnięty w przepaść, której nie było jeszcze kilka sekund wcześniej, bezpośrednie niebezpieczeństwo przekreśla wszelkie spory dotyczące protokołów hatamato i nagłego pragnienia Blackthorne’a, aby na stałe opuścić Japonię. Razem z Mariko i Nagakado wskakuje w plątaninę wyrwanych z korzeniami drzew i ziemi, a oni kopią rękami, aż pojawia się ciało ich pana. Kaszla, krztusi się ziemią i jest zdezorientowany, ale żyje. Słyszeliśmy to już wcześniej – żadnego wczoraj, żadnego jutra, tylko dzisiaj. I tego dnia Toranaga wypełza z gruzów w samą porę, aby zobaczyć, jak połowa jego zgromadzonych sił zostaje pochłonięta przez fale drżącej ziemi. Jeżeli pochopny atak armatni Nagakado miał pozytywne strony, było nim to, że akcja ta odciągnie siły Ishido od silnie ufortyfikowanego zamku Osaka w stronę okopanej armii Toranagi, która byłaby wówczas w stanie zmniejszyć ich siłę rażenia. liczby. Teraz Władca Kantō jest w bardziej niekorzystnej sytuacji, którą Lady Ochiba z pewnością wykorzysta.
Johnny Loftus (@glenganges) jest niezależnym pisarzem i redaktorem mieszkającym na wolności w Chicago. Jego prace ukazywały się w The Village Voice, All Music Guide, Pitchfork Media i Nicki Swift.