„To Vitamix różnych gatunków i nie jest to tylko romans. Myślę, że jesteśmy pierwszą sceną seksu Richarda Linklatera!” Tak pochwalił się Glen Powell przed promieniującą, wypełnioną publicznością w Nowym Jorku w środowy wieczór.
Kalendarz może wskazywać na połowę kwietnia, ale ostatniej nocy w stylowym hotelu Whitby na Manhattanie można by pomyśleć, że był to środek sezonu oscarowego. Netflix był gospodarzem branżowego pokazu swojego programu, który ma wkrótce premierę zadowolić publiczność Zabójca, a wieczór miał absolutnie klimat „do rozważenia”. Tak jak powinno: film, którego współautorem jest gwiazda Glen Powell, to prawdziwy zwycięzca – mądry, zabawny, seksowny, zaskakujący i pełen znakomitych ról. Jej reżyser, Richard Linklater, od prawie 35 lat serwuje filmy sprzeczne z gatunkami, a ten należy do jego najlepszych.
Podczas gdy twój wędrowny reporter zauważył w tłumie kilku osobistości (zdobywca Oscara F. Murray Abraham, scenarzysta i reżyser Paul Schrader, Daisy Jones i szóstkaWill Harrison i inni) wydarzenie poprowadziła zdobywczyni nagrody Emmy (i przyszła Lois Lane) Rachel Brosnahan. Na początku wydawało się to trochę dziwne, ponieważ opanowana i urocza aktorka nie jest znana z żadnych projektów Netflix, a poza tym wspomniała, że spotkała się z głównym losownikiem wieczoru – Glenem Powellem – dopiero kilka dni wcześniej. Nie miało to jednak znaczenia, ponieważ była znakomitą i troskliwą moderatorką panelu, co często nie zawsze ma miejsce, gdy gwiazdy – nawet te, które kochasz – prowadzą pytania i odpowiedzi po projekcji.
Film zamarł w sali, tak jak wtedy, gdy oglądałem go jesienią ubiegłego roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto. Zabójca to film, który rośnie wraz z powtarzaniem oglądania, ponieważ scenariusz Powella i Linklatera jest bogaty w zapowiedzi i metakomentarze, które przykuwają uwagę już za pierwszym razem. Krótko podsumowując: na podstawie filmu rozgrywającego się w Nowym Orleanie prawdziwa osobanieżyjący już Gary Johnson, który zakładając podsłuch udawał płatnego zabójcę, pomagając w ten sposób policji w schwytaniu z ulic potencjalnie mordercy.

Zabójca wprowadza pewne poprawki do prawdziwej historii. Film opowiada historię życzliwego, ale zdystansowanego profesora college’u, który jest zbyt zajęty analizowaniem życia, aby mieć własnego, w namiętnego samca alfa, który jest magnesem społecznym i zabiega o piękne kobiety (w szczególności Adrię Arjona, która zadba o to, by seksowne kostiumy stewardes znikają z półek w Halloween). Następuje seria komplikacji przypominających Prestona Sturgesa, prowadząca do mrocznego, komicznego zakończenia.
Projekt ewoluował w czasie pandemii. Producent Michael Costigan wskazał Powellowi długi film Miesięcznik Teksas artykuł o Garym Johnsonie i oboje zdali sobie sprawę, że był tam film. Powell, pochodzący z Austin, od jakiegoś czasu jest w kręgu Ricka Linklatera (pracował z nim w wieku 14 lat u boku Paula Dano w filmie Kraj fast foodówbył jedną z głównych postaci w Każdy chce trochę!!i miał w tym mały udział Apollo 10 ½) i od razu poczuł, że projekt może się sprawdzić w przypadku reżysera o elastycznym stylu. (Że autor artykułu napisał także film Linklatera z 2011 roku Bernie prawdopodobnie też nie bolało.)
Obaj opracowali film, a proces ten odzwierciedlał yin i yang postaci. Profesor college’u Gary jest pełen, jak to ujął Powell, „Rickness”, oznaczający sposób mówienia pełen przypisów i obserwacyjne podejście do życia. (Wcześniej wymyślił dla tego człowieka przezwisko: Rickipedia, ponieważ jest on źródłem wiedzy.) Postać, którą Gary gra, Ron, jest bardziej sprytnym, kochającym zabawę facetem i chociaż Glen nie wyszedł i mówiąc to, przebojowiec, który rozświetla pokój, jest prawdopodobnie trochę podobny do mężczyzny, który niedawno pojawił się u boku Sydneya Sweeneya w przeboju kasowym Każdy, tylko nie Ty.

Powell i Brosnahan rozmawiali o pozostałych członkach obsady, np. o spektakularnej Adrii Arjonie, która musi kierować ruchem głównego bohatera z lewej do prawej półkuli mózgu. „Niebiosa się otworzyły”, powiedział, kiedy otrzymała rolę „szwajcarskiego scyzoryka”.
„Nawet gdy robi okropne rzeczy, trzeba jej kibicować, a Adria po prostu dodaje do tego człowieczeństwa” – dodał.
Krzyknął także Rettę, która zabija w każdej scenie, a także Austina Emilio, an Każdy chce trochę!! ałun, którego część została napisana z myślą o nim. Powell zażartował, że dzięki szorstkiej (i cienkiej jak brzytwa) roli policjanta zyskał przydomek „Meth-hew McConaughey”. Opowiedział także historię o tym, jak niewielka (ale kluczowa) część przypadła jednemu z jego długoletnich najlepszych przyjaciół (Evan Holtzman), ale obaj chcieli, żeby zdobył tę rolę uczciwie, więc ukryli swój związek przed Linklaterem i pozostali producenci.
Oboje udawali, że nigdy się nie spotkali podczas przesłuchania (oszustwo podobne do tego, co dzieje się przez cały czas Zabójca) i Holtzman „zmiażdżył” go samodzielnie. Dopiero później Powell ujawnił, że były to pąki.
I to nie był jedyny raz, kiedy Powell zaskoczył Linklatera. Jest kilka soczystych montaży, na których Gary Johnson próbuje różnych wcieleń w roli „wcielających się w charakter” płatnych zabójców, a ze względu na harmonogram prac nad średniobudżetowym filmem nie było czasu, aby zaprezentować ich wszystkich reżyserowi. Niektóre z dziwacznych tożsamości Gary’ego wyszły na jaw dopiero w dniu kręcenia. Wiedział, że pewnego dnia zrobił to dobrze, rozmawiając z reżyserem w pełnym makijażu i ubraniu, ale Linklater zatrzymał się, by zapytać, czy ktoś wie, gdzie jest Glen. (Brzmi to naciąganie, ale Powell powiedział, że to prawda.)
Wieczór zakończył się podaniem ciasta – kilku różnych odmian. (Wybrałem jagody.) Dlaczego było ciasto, stanie się dla ciebie jasne, kiedy złapiesz Zabójca w kinach od 17 maja i na Netfliksie od 7 czerwca.
Jordan Hoffman jest pisarzem i krytykiem mieszkającym w Nowym Jorku. Jego prace ukazują się także w Vanity Fair, The Guardian i Times of Israel. Jest członkiem New York Film Critics Circle i publikuje na Twitterze Na @JHoffman o Phishu i Star Treku.