Uwaga, poniżej znajdują się spoilery dotyczące Elden Ring: Shadow of the Erdtree.
Podczas gdy wszyscy kochają Messmera, inną postacią z Elden Ring Shadow of the Erdtree, która stała się hitem, jest Igon, wojownik, który pojawia się w pewnym momencie, aby zasadniczo rzucić brutalnie miażdżący utwór diss na wielkiego złego bossa smoka Bayle’a the Dread. Jak się okazuje, aktor, który wypowiedział te kwestie, Richard Charles Lintern, miał dość zaskakujący, ale zabawny czas, robiąc to.
W wywiadzie dla IGNLintern opowiedział o swojej współpracy z FromSoft i Miyazaki nad DLC, co było jego pierwszym podejściem do użyczania głosu w grach wideo, mimo że występował już w wielu programach telewizyjnych, filmach i produkcjach teatralnych.
„Nie jestem do końca głupi, ale nigdy wcześniej nie słyszałem o panu Miyazakim” – powiedział aktor. „Nie znałem gry, nie znałem statusu gry i nie znałem jego statusu. Ale kiedy wszedłem do pokoju, jego status był bardzo jasny, bardzo jasny od razu. Wszyscy byli bardzo przyjaźni, ale jednocześnie widziałem, że to była większa sprawa, niż sobie wyobrażałem”.
Kontynuuje, mówiąc, że chociaż kwestie, jakie otrzymał w roli Igona, początkowo wydawały mu się „w dużej mierze niezrozumiałe”, pomijając oczywiste wątki dotyczące cierpienia bohatera i głębokiej, palącej niechęci do pewnego faceta o imieniu Bayle.
Po kilku godzinach tego, co okazało się o wiele bardziej intensywnym i długim procesem nagrywania, niż Lintern przewidywał, biorąc pod uwagę rozmiar roli, aktor zasygnalizował, że jego zdaniem w scenariuszu popełniono błąd, gdy Igon zmienił temat z mówienia o wygranej bitwie na jej przegraną. „Po drugiej stronie ekranu zapadła niezręczna cisza. I w końcu ktoś wrócił do mnie i powiedział: »To gra wideo, Richard. Czasami pokonujesz bestię, a czasami bestia pokonuje ciebie. Potrzebujemy obu opcji«”, Lintern wspominał, dodając – w cudownie lekko oderwanym od rzeczywistości stylu starego faceta: „Nie pomyślałem o tym”.
To powiedziawszy, zdecydowanie brzmi to tak, jakby „załapał” ducha całej sprawy w trakcie, mówiąc: „Uwaga poświęcona szczegółom, jaką poświęcono postaci i występowi, była o wiele większa niż wszystko, czego doświadczyłem wcześniej. Porównywalne z postaciami w Szekspirze, które grałem i tak dalej. Ludzie traktowali to niezwykle poważnie”.
Lintern podsumował, że doświadczenie było „bardzo tajemnicze. Pan Miyazaki był bardzo tajemniczą postacią, ale było przyjemne. Czułem się twórczo i angażująco”, dodając, że zobaczenie reakcji na jego pracę nad Elden Ring było dla mnie „prawdziwym objawieniem i naprawdę, naprawdę interesującym”.
Jeśli nadal zmagasz się z Shadow of the Erdtree i potrzebujesz pomocy w pokonaniu Bayle’a lub w pokonaniu któregokolwiek z zadań, w których nie możesz liczyć na pomoc najwścieklejszego pogromcy smoków na świecie, zapoznaj się z naszą bogatą ofertą poradników.
