Nikt nie może powiedzieć, że Jalen Brunson nie dba o swoich kolegów z drużyny.
Brunson w piątek zgodził się na niezwykle przyjazne dla zespołu przedłużenie kontraktu — czteroletnią umowę za 156 milionów dolarów. Przedłużenie jest o 113 milionów dolarów niższe od maksymalnego kontraktu, jaki mógłby otrzymać, gdyby poczekał do przyszłego lata, aby ponownie podpisać kontrakt z Knicks jako wolny agent.
Ale Brunson nie chciał tylko zablokować pieniędzy — chciał dać Knicks jak największą elastyczność finansową, aby mogli walczyć o mistrzostwo. Rozszerzenie Brunsona ze zniżką pomoże Knicks (w pewnym stopniu) pozostać poniżej drugiego fartucha, dając im tym samym więcej pieniędzy na dodawanie graczy w ramach wolnej agencji i dodawanie graczy poprzez wymiany.
Jednak zanim Brunson podpisał przedłużenie umowy, zrobił najbardziej możliwą rzecz, jaką mógł zrobić Jalen Brunson, według Freda Katza z The Athletic — spędzał czas ze swoim kolegą z drużyny Joshem Hartem.
Jak podaje Katz, Brunson opóźniał nawet podpisanie kontraktu, ponieważ był zajęty spotkaniami z Hartem.
To doskonały preludium do podpisania umowy przyjaznej drużynie. Brunson i Hart, dwaj koledzy z college’u i bliscy przyjaciele, pomogli zapoczątkować nową erę dla Knicks dzięki swojemu sercu, wytrzymałości i poświęceniu dla zwycięstwa. Tworzą „Nova Knicks” wraz z Donte DiVincenzo i Mikalem Bridgesem.
Hart i Brunson publicznie mówili o tym, że muszą się widywać w ciągu tygodnia.
Faceci po prostu próbują zorganizować wspólną kolację dziś wieczorem fot.twitter.com/w4dujO8Xjr
— Roommates Show (@Roommates__Show) 11 lipca 2024 r.
Hart odpowiednio zareagował na przedłużenie umowy przez Brunsona.
Zbuduj mu pomnik 🥲
— Josh Hart (@joshhart) 12 lipca 2024 r.
