Obejrzyj albo pomiń: „One Life” na Paramount+, w którym Anthony Hopkins wnosi swoją grę na najwyższym poziomie do zwyczajnego dramatu historycznego

Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
6 min czytania

Jedno życie (teraz dostępny na platformie Paramount+) jest dowodem na to, że obecność Sir Anthony’ego Hopkinsa zawsze i niezmiennie podnosi poziom filmu. (OK, może nie tego Transformatory (film, ale przynajmniej jego sceny były niezamierzenie zabawne i zapadające w pamięć.) Ten film jest bardziej stereotypowy niż to, czego można by się spodziewać po weteranie, zdobywcy Oscara, który gra starszą wersję prawdziwego brytyjskiego dżentelmena Nicholasa Wintona, którego wysiłki, by wydostać setki żydowskich dzieci z okupowanej przez nazistów Czechosłowacji, uczyniły z niego nieznanego bohatera II wojny światowej. Johnny Flynn (Gwiezdny pył) gra młodszą wersję Wintona, a akcja filmu przeskakuje między końcem lat 30. XX wieku a rokiem 1987 – ale, jak można się spodziewać, to Hopkins naprawdę niesie film na swoich barkach.

JEDNO ŻYCIE: OBEJRZEĆ CZY POMINĄĆ?

Sedno sprawy: Nicholas (Hopkins) ma za dużo rzeczy. Całe mnóstwo pudeł, poukładanych tu i ówdzie, w gabinecie, w garażu. Ma około 80 lat i porusza się powoli po ich ładnym, przestronnym domu, ale wciąż jeździ samochodem i nurkuje w basenie w ich pięknym ogrodzie. Jego żona Grete (Lena Olin) upiera się, że czas pozbyć się części tych rzeczy – ale obiecuje, że znajdą specjalne miejsce dla tego jednego aktówki, który trzyma w szufladzie. To taki rodzaj aktówki, który jest gotowy wywołać retrospekcję: Młody Nicholas (Flynn) odwiedza Pragę w 1938 roku. Odwiedza obóz dla uchodźców, w którym dzieci domagają się kawałka czekolady w jego kieszeni. Słodka dziewczynka, pomimo trudnych warunków i brudu na twarzy i rękach, szeroko się uśmiecha i pokazuje lukę, gdzie mają wyrosnąć jej dwa przednie zęby. 12-letnia dziewczynka wygląda znacznie bardziej przerażona, trzymając dziecko, które nie jest jej rodzeństwem ani kuzynem, ale należy do ludzi, których po prostu, cóż, już nie ma.

Naziści już wyrzucili tych ludzi z domów i są o krok od inwazji na Pragę. Nicholas nalega, że ​​trzeba coś z tym zrobić. Nie może po prostu wrócić do Londynu i wrócić do pracy maklera giełdowego. Wysyła telegram do swojego szefa i mówi, że wróci, kiedy tylko zechce, po czym zabiera się do pracy, rekrutując humanitarystów Doreen Warriner (Romola Garai) i Trevora Chadwicka (Alex Sharp), aby opracowali plan wywiezienia dzieci do Wielkiej Brytanii. Nicholas wraca do domu i prosi matkę (Helena Bonham Carter), aby pomogła mu zebrać pieniądze, wizy i rodziny zastępcze. Błaga brytyjskich biurokratów, aby byli, cóż, mniej cholernie biurokratyczni, a oni odkładają papierkową robotę dzieci na wierzch.

Listy są pisane. Robione są zdjęcia. Zbierane są pieniądze. Składane są obietnice. Maszyny do pisania zaczynają tykać. Dzwonią telefony. Dzieci żegnają się z rodzicami, wsiadając do pociągu, który wiezie je w bezpieczne miejsce. Tymczasem w 1987 roku Nicholas rozmyśla. To znaczy, tęsknie wpatruje się w dal, między kolejnymi porządkami (zbiera pudła ze starymi papierami i pali je na podwórku). Otwiera aktówkę i wyciąga album pełen zdjęć i dokumentacji. Na jego twarzy nie widać dumy ani nostalgii. Tylko pustka? Może niechęć do otwierania starych ran? Zabiera aktówkę do gazety, a tępy redaktor odsyła go. To spuścizna Nicholasa. I nie wie, co z nią zrobić.

Jedno życie
Zdjęcie: Paramount+

Jakie filmy Ci to przypomni?: Istnieją pewne bardzo wyraźne podobieństwa Lista Schindlera Tutaj.

Występ warty obejrzenia: Bez nawiedzonego, niewerbalnego występu Hopkinsa, Jedno życie byłoby niesamowicie zwyczajne.

Pamiątkowy dialog: Nicholas mówi o tym wprost w obozie dla uchodźców: „Widziałem to i nie mogę tego odzobaczyć. A ponieważ mogę być w stanie coś z tym zrobić, muszę przynajmniej spróbować”.

Seks i skóra: Nic.

Nasza opinia: Jedno życie jest studium charakteru odzianym w szaty dramatu historycznego – i dzięki bogom kina omija większość szat nudnego filmu biograficznego. Doskonale nakręcone, stosunkowo surowe sekwencje z lat 30. XX wieku stanowią podstawę dla Hopkinsa do cichego i egzystencjalnego rozmyślania w 1987 roku, gdzie Nicholas bardzo pragmatycznie zamiata bałagan ze swojego życia i ostatecznie znajduje odrobinę emocjonalnej jasności w tej cennej teczce. Reżyser James Hawes wykazuje oko do typowych szczegółów epoki, ale co ważniejsze, realizuje narrację z poczuciem pilności, utrzymując napięcie, gdy zbliża się nazistowska inwazja i skutecznie wykorzystując montaże, aby przekazać znaczną ilość informacji wizualnych, podczas gdy Lucia Zucchetti montuje wyraźnie, ostro i z jasną intencją. To wcale nie jest gadatliwy, ciągnący się dramat, jakiego można by się spodziewać.

Sceny Hopkinsa to miejsca, w których film odnajduje swoją prawdziwą sprawczość, złożoność wykraczającą poza łatwe i proste stwierdzenia bezinteresowności jego postaci. Oczywiste jest, że Nicholas zasługuje na uznanie, ale może nie czuć tego samego. A więc aktor, marszcząc brwi, miesza wszelkiego rodzaju nieuchwytne rzeczy w ekranizacji Nicholasa: widmo starzenia się, uczucia niegodności, dawno wyblakłe wspomnienia powracające żywo. Na tym wszystkim, a bardziej widocznie wyrażone w scenariuszu, jest dręczący żal: Czy zrobiłem wystarczająco dużo? Ta koncepcja prowadzi do nieuchronnego, wyciskającego łzy wniosku, który wydaje się mniej jaskrawy po tym, jak Hopkins włożył w to tyle pracy. Właśnie dlatego jest mistrzem w swoim fachu.

Nasze wezwanie: TRANSMISJA NA ŻYWO. Przemyślana sztuka Hopkinsa w połączeniu z techniczną biegłością Hawesa sprawia, że Jedno życie Przemyślany i niezapomniany dramat.

John Serba jest niezależnym pisarzem i krytykiem filmowym mieszkającym w Grand Rapids w stanie Michigan.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!
Rozwijaj swoją markę i dotrzyj do szerszej publiczności. Reklamuj się u nas już dziś i zyskaj uwagę tysięcy.
© 2025 Jugo Mobile. Wszelkie prawa zastrzeżone.