Jeśli jest jedna rzecz, której fani NBA nauczyli się o Anthonym Edwardsie, to tego, że ta wschodząca supergwiazda nie jest typem człowieka, który trzyma język za zębami.
Po tym, jak pomógł męskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych zdobyć piąty z rzędu złoty medal, Edwards wzbudził pewne zdziwienie śmiałą wypowiedzią podczas wywiad indywidualny z Lane’em Florsheimem z Wall Street Journal.
Podczas wywiadu Edwards opowiedział o swoich doświadczeniach olimpijskich, skłonności do trash-talkowania i kilku układach, ale to twierdzenie o poziomie umiejętności graczy w latach 90. wywołało burzę na Twitterze NBA.
Co dokładnie powiedział Edwards? Oto, co gwiazda Timberwolves powiedziała o starszej erze koszykówki NBA.
Anthony Edwards rzuca cień na pokolenie Michaela Jordana
W miarę trwania wywiadu Florsheim zapytał Edwardsa, czym to pokolenie koszykówki różni się od starszych pokoleń. Odpowiedź Edwardsa nie zawiodła.
„Nie oglądałem tego kiedyś, więc nie mogę się na ten temat wypowiedzieć” – powiedział Edwards przed wypowiedzeniem się na ten temat.
„Mówią, że wtedy było trudniej niż teraz, ale nie sądzę, żeby ktoś miał wtedy odpowiednie umiejętności. [Michael Jordan] był jedynym, który naprawdę miał umiejętności, rozumiesz, o co mi chodzi? Dlatego, kiedy zobaczyli Kobego [Bryant]powiedzieli: „O mój Boże”. Ale teraz każdy ma umiejętności”.
Edwards, który urodził się w sierpniu 2001 r., niedawno obchodził swoje 23 urodziny i, jak przyznał w swojej odpowiedzi, jest za młody, aby oglądać Jordana i jego współczesnych pod koniec lat 80. i 90.
Oczywiście, twierdzenie Edwardsa jest kwestią opinii — jego opinia jest najwyraźniej zakorzeniona w temacie dyskusji o ilości fizyczności obecnej w erze Jordana. Oprócz Bad Boy Pistons, Celtics i Knicks są wśród innych drużyn chwalonych za poziom fizyczności, który niekoniecznie jest częścią współczesnej gry.
Edwards pomija jednak kwestię liczby najlepszych piłkarzy wszech czasów, którzy grali w tamtym okresie.
Oprócz tego, że klasa draftu Jordana z 1984 r. jest uważana za jedną z najlepszych, gdyż wychowała także Hakeema Olajuwona, Charlesa Barkleya i Johna Stocktona, ponad 10 członków Drużyny 75-lecia NBA zostało wybranych w ciągu trzech lat od Jordana, co jest namacalnym przykładem umiejętności zawodników w tamtej epoce.
Odpowiedź Edwardsa jest szczególnie interesująca, ponieważ często porównywał go do Jordana ze względu na uderzające podobieństwa w ich wyglądzie, mentalności i estetyce ich gier. Mając to na uwadze, ma sens, że Edwards użył również nazwiska Bryanta, aby udowodnić swój punkt widzenia.
Nie wiadomo, czy Edwards powróci, by wyjaśnić swoje słowa, ale śmiałość jego twierdzeń stała się zrozumiałym tematem rozmów.