Chicago Bulls są w dobrej sytuacji, aby zawrzeć wielką umowę z Miami Heat jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.
Chicago od ponad roku próbuje pozyskać Zacha LaVine’a.
Doniesienia o powrocie LaVine’a do pełni zdrowia ponownie rozbudziły zainteresowanie tym niezwykle wysportowanym snajperem. Najnowsze plotki wymieniają Toronto Raptors jako zainteresowanych jego transferem.
Miami to kolejne potencjalne miejsce docelowe dla LaVine’a. Heat potrzebują więcej ofensywy, a Miami ma wiele kombinacji kontraktów, które mogłoby wysłać do Chicago, aby umowa zadziałała.
Wymiana Duncana Robinsona i Terry’ego Roziera do drużyny Bulls za LaVine’a byłaby korzystna dla obu klubów.
Dla Chicago zamiana ogromnej kwoty 138 milionów dolarów, jaka pozostała LaVine’owi w ciągu trzech lat, na dwa oddzielne dwuletnie kontrakty dałaby drużynie Bulls większą elastyczność w odbudowie zespołu.
Dla Miami dodanie LaVine’a do rdzenia Jimmy’ego Butlera, Bama Adebayo i Tylera Herro zwiększyłoby szanse Heat na rywalizację, gdy Butler wkracza w ostatnią fazę swojej kariery. Zasadniczo to, co Miami chciało dodać za pomocą Roziera, dodałoby lepszą wersję, pozyskując LaVine’a.
Nawet jeśli w ciągu najbliższego miesiąca lub dwóch nie dojdzie do transferu Bulls-Heat, warto to monitorować przez cały początek sezonu, zwłaszcza jeśli LaVine dobrze rozpocznie sezon dla Chicago.
Więcej NBA: Bulls pozyskują gwiazdę Timberwolves w przebojowej propozycji wymiany