Minęło sporo czasu, odkąd San Francisco 49ers opuścili Krainę Tysiąca Jezior z wygraną. Aby znaleźć ostatnie zwycięstwo wyjazdowe Niners nad Minnesota Vikings, trzeba by się cofnąć do 13 grudnia 1992 r.
Tego dnia Steve Young poprowadził drużynę San Francisco do zwycięstwa w Metrodome, pokonując Richa Gannona dla wygranej 20-17.
Od tego czasu 49ers przegrali siedem meczów z rzędu w Minnesocie. Będą chcieli przerwać tę passę w niedzielę na US Bank Stadium.
Jednym z głównych kluczy dla San Francisco będzie intensywność pass rush drużyny. W swoim zwycięstwie w pierwszym tygodniu nad New York Jets, 49ers zsackowali quarterbacka Aarona Rodgersa tylko raz, przy 11 naciskach.
Defensywni rozgrywający San Francisco Javon Hargrave i Jordan Elliot połączyli siły, aby wywrzeć presję na Jets, a końcowi Nick Bosa i Leonard Floyd wywarli presję na pozostałych dziewięciu. Będą musieli być lepsi przeciwko Minnesocie.
Wikingowie pozwolili tylko na jeden sack w wygranym 28-6 meczu z New York Giants. Giants wywarli pewną presję, poganiając startera Vikings, Sama Darnolda, 11 razy. Kiedy New York dotarł do Darnolda, miał zaledwie 5 z 9 podań na 54 jardy z jednym przyłożeniem i jedną przechwyconą piłką.
Jednak gdy miał czyste konto, były rezerwowy 49ers miał 14 z 15 podań na 154 jardy i jedno trafienie.
Darnold zmagał się z presją przez całą swoją karierę. W 67 meczach kariery zaliczył 71 strat, w tym 57 przechwytów i 14 zgubionych piłek.
Chociaż 49ers mają nowego koordynatora defensywy, Nicka Sorensona, Darnold jest wystarczająco zaznajomiony ze schematem.
„Różne sposoby, w jakie są w stanie ukryć krycie, powodują pewne problemy, oczywiście schematycznie, ale dla oczu rozgrywającego” – powiedział Darnold wcześniej w tym tygodniu. „Jeśli złapiesz się za dużo razy, nadchodzi dobry atak na podającego”.
Jeśli 49ers zdołają dorwać Darnolda, być może uda im się zmusić go do powrotu na pozycję rozgrywającego, którą wielu uważało za niewypał po jego odejściu z New York Jets, i odnieść pierwsze zwycięstwo w Minnesocie od ponad trzech dekad.
