Każdego roku drużyny w NBA wchodzą w sezon mając nadzieję, że uda im się uniknąć poważnych kontuzji w trakcie długiego sezonu. Prawda jest taka, że kontuzje są częścią gry i nie jest to kwestia czy, ale kiedy. Na szczęście Miami Heat otrzymało dobre wieści, gdy sezon się zbliża.
Heat nie sprostali zadaniu w zeszłym sezonie, odpadając w pierwszej rundzie play-offów z Boston Celtics. Kontuzje odegrały dużą rolę w rozczarowującym roku drużyny, ale drużyna jest gotowa na jeden ze swoich najlepsi strzelcy są zdrowi, gdy rozpoczyna się obóz treningowy.
„Czuję się świetnie” – stwierdził Duncan Robinson w rozmowie z lokalnymi reporterami z Miami. „Podjęliśmy wszystkie niezbędne kroki, sprawdzając, kogo musieliśmy zobaczyć. Nie byliśmy w żaden sposób ograniczeni. Nie byliśmy (ograniczeni) przez większą część ośmiu tygodni. Gramy w pickupie. Żadnych ograniczeń”.
Robinson opuścił ostatnie 14 gier sezonu regularnego z powodu kontuzji pleców w zeszłym roku. Strzelec wyborowy zdołał powrócić do składu Heat w postseason, ale było jasne, że zawodnik z Michigan nie był sam, osiągając średnio 2,6 punktów w 5 meczach przeciwko Celtics.
Napastnik nie został wybrany w 2018 r., ale rozwinął się w ofensywną broń podczas gry w Miami pod wodzą Erika Spoelstry. Rzucając 40,2% z trzech w ciągu swojej pięcioletniej kariery, Robinson jest najbardziej znany ze swojego ruchu z dala od piłki i umiejętności ustawiania się i rzucania z dowolnego miejsca na boisku.
Gdyby 30-latek był zdrowy, mógłby odegrać kluczową rolę w meczu Miami, w którym Heat starałoby się powrócić do rywalizacji.
Więcej NBA: Heat, Kings, Warriors, Celtics wśród drużyn, które przeprowadziły treningi dla byłego wyboru z pierwszej rundy draftu