Były gwiazdor Clippersów celuje w powrót do NBA

Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

W trudnych chwilach zachowanie pozytywnego nastawienia może być trudne, ale dzięki temu znajdziesz spokój, gdy będziesz przygotowywać się na przyszłość.

Chociaż były rozgrywający Los Angeles Clippers nie znajduje się w idealnej sytuacji, nie poddał się o jego ostatecznym celu.

„Byłem na szczycie, teraz jestem na dole, ale zawsze będę ciężko pracował” – ogłosił John Wall na Instagramie. „Nigdy nie przestanę ciężko pracować, próbując wrócić tam, gdzie myślę, że należę”.

Wall nie znalazł pracy w zeszłym sezonie, mimo że mógł pochwalić się szanowanym CV w NBA. Washington Wizards wybrali zawodnika z Kentucky z numerem 1 w drafcie 2010. Przez pewien czas wydawało się, że Wall jest przeznaczony do gry w Wizards do końca życia, ale przewlekłe kontuzje zmieniły trajektorię jego kariery.

W latach 2017–2020 Wall wziął udział w zaledwie 73 z 246 meczów sezonu regularnego Waszyngtonu z powodu kontuzji kolana, pięty i ścięgna Achillesa. Wizards wymienili Walla do Houston Rockets w grudniu 2020 r., a pięciokrotny All-Star był jasnym punktem dla organizacji podczas ich marnej kampanii 2020–21.

Ponownie padł ofiarą plagi kontuzji, ale udało mu się uzyskać średnio 20,6 punktów i 6,9 asyst w 40 meczach. Wall znalazł się jednak bez domu w NBA po tym, jak nie grał w kolejnym sezonie i zgodził się na wykupienie kontraktu z Rockets latem 2022 r.

Na szczęście Clippers zgarnęli go podczas wolnej agencji, dając mu szansę na ożywienie swojej niegdyś obiecującej kariery. Niestety Wall nie sprostał oczekiwaniom i wytrzymał zaledwie 34 mecze w Los Angeles w sezonie 2022-23. Grając dla Clippers, było jasne, że Wall był cieniem samego siebie.

Gra Walla opiera się na błyskawicznej prędkości z końca boiska do końca boiska z piłką w posiadaniu. Zarabiał na życie, wykonując szybkie zwroty, zanim zniszczył obrońców w biegach na nogach.

Nigdy nie był wybitnym strzelcem, ale potrafił wykorzystać swoją szybkość, by ustawiać kolegów z drużyny i kończyć akcje pod koszem na niezwykle wysokim poziomie. Jako Clippers był o krok wolniejszy od rozgrywającego, który na początku swojej kariery był rozmyty. W swoim jedynym sezonie w Los Angeles zdobywał średnio zaledwie 11,4 punktów i 5,2 asyst.

Wall może otrzymać kolejny kontrakt w NBA, ale niestety wątpię, że stara wersja 34-letniego obrońcy powróci.

Więcej NBA: Mistrz NBA, były kolega z drużyny LeBrona Jamesa, odważnie przedstawia, czego Lakers potrzebują, aby zdobyć pierścień

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!
Rozwijaj swoją markę i dotrzyj do szerszej publiczności. Reklamuj się u nas już dziś i zyskaj uwagę tysięcy.
© 2025 Jugo Mobile. Wszelkie prawa zastrzeżone.