Zespół Miami Heat nieustannie znajduje się w centrum dyskusji na temat pretendentów do Konferencji Wschodniej.
Jeśli jednak Heat mają nadzieję zdobyć kolejne mistrzostwo NBA, będą potrzebowali więcej wkładu w ataku ze strony najlepszych graczy zespołu. Na szczęście dla Miami główny trener Erik Spoelstra ma jednego z nich najlepsze opcje nr 2 w lidze.
„(Bam) Adebayo jest równie konkurencyjny jak wszyscy w NBA” – pisze Ben Rohrbach z Yahoo Sports. „Ma rozmiar i siłę, aby uderzać ciałami w słupek, a także atletyzm, aby poruszać się z każdym na obwodzie. W ciągu ostatnich trzech lat udało mu się zdobywać 20 punktów na mecz.
„Jednak jego ograniczenia jako ofensywnego gracza uniemożliwiają mu zostanie czołowym psem Miami. To oraz fakt, że Jimmy Butler, ucieleśnienie alfa, jest w jego drużynie. Adebayo to naturalny numer 2.”
Adebyao został wybrany ostatnim wyborem na loterii w drafcie NBA 2017. Od czasu dołączenia do Miami była gwiazda Kentucky stała się jednym z najbardziej wszechstronnych dużych zawodników w lidze.
Mierzący 180 cm wzrostu rozgrywający od dawna uważany jest za jednego z najlepszych defensywnych graczy w lidze, ale 27-latek robi postępy także w grze ofensywnej.
Produkt SEC w ciągu ostatnich dwóch sezonów notował średnio 19,8 punktu, 9,8 zbiórek i 3,5 asyst przy skuteczności 53,1% celnych rzutów z gry. Ponadto Adebayo podczas swojej gry w drużynie USA na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu tego lata poprawił skuteczność w rzutach za trzy punkty.
Jeśli weteran potrafi połączyć skuteczny rzut za trzy punkty ze swoją i tak niebezpieczną grą w środku pola, może być na dobrej drodze do bycia kimś więcej niż tylko opcją nr 2 zespołu.
Na razie Adebayo będzie musiał wykorzystać pozycję czwartego pomocnika w lidze jako paliwo, aby udowodnić, że stać go na więcej.
Więcej NBA: NBA Insider wymienia gwiazdę Pacers jako „czarnego konia” kandydata do zdobycia nagrody MVP