Obrońca drużyny Chicago Bulls All-Star, Zach LaVine, kolejny sezon poza sezonem spędził w centrum rozmów handlowych.
LaVine powiedział właściwe rzeczy, który był kontynuowany podczas Dnia Mediów. „Odbyłem rozmowę, kiedy po raz pierwszy związałem się z Bulls i podpisałem tutaj umowę z Michaelem (Reinsdorfem), Jerrym (Reinsdorfem), AK (wiceprezesem wykonawczym ds. operacji koszykówki Artūrasem Karnišovasem), front office – zaangażowanie, jakie mi dali szacunku, jakim mnie obdarzyli, zamierzam nadal okazywać im ten sam szacunek, nie tylko za sposób, w jaki gram, ale także za swój profesjonalizm” – powiedział LaVine. „To się nie zachwieje. To coś, na czym się opieram.”
LaVine twierdzi, że przed ósmym sezonem w Bulls jest w pełni zdrowy. Jego prawa stopa zagoiła się po operacji, która odbyła się w lutym, i wydaje się, że jest gotowy do pełnienia roli ostatniego weterana, który pozostanie w drużynie w obliczu zmian w składzie Chicago.
Transakcja z frontem Bulls wydaje się nieunikniona nadal „aktywnie” bada oferty dla LaVine’a. Biorąc jednak pod uwagę realia gospodarcze Krajowego Związku Koszykówki nowy układ zbiorowy pracykontrakt LaVine’a pozostaje główną przeszkodą w jakimkolwiek posunięciu.
LaVine’owi pozostały dwa lata i 89 milionów dolarów kontraktu oraz opcja zawodnika za 49 milionów dolarów na sezon 2026–2027.
Zatem w interesie wszystkich leży, aby LaVine po raz kolejny udowodnił, że jest cennym graczem w lidze. Było to niemożliwe w pełnym kontuzji sezonie 2024–25, w którym wystąpił zaledwie w 25 meczach, po czym zakończył karierę.
Jeśli LaVine uda się dorównać liczbie, którą notował przez ostatnie cztery lata – 24 punkty, cztery asysty i 2,5 trójki na mecz, stanie się znacznie atrakcyjniejszy.
Ponieważ Bulls skupiają się na odbudowie, a nie na wygrywaniu, LaVine powinien mieć możliwość zaprezentowania swoich umiejętności i przyciągnięcia potencjalnych zalotników. Tymczasem Bulls będą musieli poczekać.
W pewnym momencie sezonu będą drużyny, które nie będą regularnie punktować na skrzydle, nie będą miały odpowiedniego odstępu na połowie boiska ani wystarczającej gry. Kiedy tak się stanie, pensja LaVine’a może stać się znacznie mniej uciążliwa.
A LaVine i Bulls będą gotowi się rozstać.
Więcej NBA: Obrońca Bulls z „nowym kolanem” po kontuzji, po której „nikt już nie wrócił”