Chicago Bulls nigdy nie przestaną szukać możliwości wymiany Zacha LaVine’a.
Podczas gdy Chicago oddałoby w tym momencie LaVine praktycznie każdemu, Los Angeles Lakers są potencjalnym konkurentem, którego ciągle przybywa.
Biorąc pod uwagę, że LaVine będzie winien 138 milionów dolarów w ciągu najbliższych trzech sezonów, Lakers będą musieli rozstać się z kontraktami takimi jak D’Angelo Russell (wygasający 18,7 miliona dolarów) i/lub Rui Hachimura (35 milionów dolarów w ciągu dwóch lat).
Od tego momentu negocjacje prawdopodobnie skupią się wokół Austina Reavesa, którego Lakers będą chcieli zatrzymać, a Bulls będą chcieli pozyskać.
Grant Hughes z raportu Bleachera niedawno zauważyć dlaczego Reaves byłby dobrym uzupełnieniem Chicago.
„Dodanie kolejnego obrońcy do zespołu, który ma już dwóch dobrych obrońców w postaci Coby’ego White’a i Ayo Dosunmu, może wydawać się nierozsądne, ale żaden z tych dwóch raczej nie przedłuży obecnych kontraktów i nie przejdzie na emeryturę w 2026 roku” – Hughes powiedział.
„Reaves odegrałby kluczową rolę w powrocie Zacha LaVine’a, gdyby Bulls i Lakers doszli do porozumienia w sprawie wysłania dwukrotnego All-Stara do Los Angeles – takiego, którego strzelanie i rozgrywanie pozwoliłyby Chicago na elastyczność w sposobie budowania drużyny reszta składu.”
Pytanie do Lakers brzmi: czy naprawdę dokonaliby poprawy, sprowadzając LaVine’a, gdyby musieli wysłać do tego Reavesa?
Prawdopodobnie nie. O ile Chicago nie byłoby skłonne przesłać cennego kapitału początkowego powiązanego z LaVine (czego absolutnie nie powinno robić), Los Angeles prawdopodobnie nie byłoby poruszone jakąkolwiek ofertą obejmującą Reavesa.
Więcej NBA: Czy Warriors są realistycznym kierunkiem handlu dla gwiazdy Bulls?