Declan Rice nalegał, aby gracze Arsenalu spojrzeli w głąb siebie po tym, jak trzecia czerwona kartka w sezonie po raz kolejny podważyła ich ofertę o tytuł Premier League przeciwko Bournemouth.
Podopieczni Mikela Artety ponieśli pierwszą porażkę w sezonie, przegrywając 2:0 na stadionie Vitality. Grając męsko przez pełne 60 minut, Ryan Christie otworzył wynik dla Cherries w 70. minucie, a Justin Kluivert podwoił przewagę gospodarzy z rzutu karnego na 11 minut przed końcem spotkania.
Spotkanie zależało od tego, czy defensywny talizman Kanonierów, William Saliba, został ukarany czerwoną kartką za faul na Evanilsonie w pierwszej połowie.
Sędzia Rob Jones początkowo zarezerwował tylko Salibę, zanim VAR Jarred Gillett zalecił mu sprawdzenie monitora na boisku. To oraz fakt, że Evanilson znajdował się ponad 40 jardów od bramki, kiedy doszło do zdarzenia, sprawiło, że Arsenal poczuł się pokrzywdzony, ale angielski pomocnik Rice nie był w nastroju do łkania.
To już trzeci raz w ośmiu meczach Premier League w tym sezonie, gdy drużyna Artety kończy mecz w 10-osobowym składzie i za każdym razem traci punkty. Leandro Trossard został zwolniony zaraz po pierwszej połowie po fatalnym remisie 2:2 z Manchesterem City, a sam Rice został w kontrowersyjny sposób wyrzucony z boiska za opóźnianie wznowienia meczu na Emirates Stadium, po którym Brighton zremisowało 1:1.
„W ośmiu meczach trzykrotnie kopnęliśmy się w stopę i uszło nam to na sucho u siebie z Brighton oraz na wyjeździe z Manchesterem City. Bournemouth cały czas próbowało i doprowadziło do wyniku 2:0” – Rice powiedział Sky Sports.
„Jestem dumny z zawodników, że walczą, nawet w 10-osobowym składzie, ale wynika to z naiwności, musimy przestać popełniać błędy, bo chcesz mieć 11 zawodników przez 90 minut i dzięki temu wygrywa się mecze.
„W 10 zawodników pokazaliśmy charakter i osobowość, aby pozostać w grze. Wielka szansa była [Gabriel] Martinelli i bramkarz przeczytali to i znakomicie obronili, a minutę później zwykle: [set-piece] rutyna, w której jesteśmy tak silni, nas wykończyła”.
Rice dodał: „”Nie możemy popełniać głupich błędów. Wszyscy najlepsi gracze są potrzebni na boisku przez cały czas. Wiara jest tak wielka, że będziemy trzymać się razem. To jest piłka nożna i cokolwiek się stanie, najważniejsze jest to, abyśmy trzymali się razem i podążali we właściwym kierunku.
Ocena pomocnika Arsenalu zrobiła wrażenie na analityku Sky Sports Theo Walcottie. „Czasami przeprowadzasz wywiady z graczami, a oni udzielają tych samych odpowiedzi, a ty chcesz wyciągnąć z nich trochę więcej. Ale myślę, że naprawdę dał wgląd w to, jak bardzo mu zależy” – wydedukował Walcott. „i jak bardzo są grupą graczy, którzy chcą coś osiągnąć”.
Porażka oznaczała, że Arsenal stracił szansę na wyprzedzenie Liverpoolu na szczycie tabeli. Jeśli podopieczni Arne Slota pokonają w niedzielę Chelsea, będą cztery punkty przewagi nad Kanonierami przed wyjazdem na Emirates w najbliższy weekend – meczu, którego środkowy obrońca Francji Saliba będzie teraz musiał przegapić z powodu zawieszenia.