Niefortunna kontuzja zakończyła wieczór Rafaela dos Anjosa na UFC 308, kiedy jego kolano ugięło się pod ciężarem w pierwszej rundzie przeciwko Geoffowi Nealowi.
RDA wdał się w tę 36. walkę w organizacji, po przegranej ostatniej walce; ta porażka miała miejsce w wadze lekkiej, a poprzednia w wadze półśredniej
Teraz powrócił do wagi półśredniej w kłopotliwym pojedynku. Po porażce z nisko notowanym w wadze półśredniej Vicente Luque dostał szansę na walkę z czołowym zawodnikiem wagi lekkiej Mateuszem Gamrotem.
Dlaczego więc dostał innego zawodnika w wadze półśredniej, zajmującego wyższą pozycję w rankingu niż ten, z którym walczył ostatnim razem?
Najgorsze w całej tej historii jest to, że dzisiaj, 26 października 2024 roku, przypadają 40. urodziny Rafaela dos Anjosa. Miał niewielkie nadzieje na to, że będzie miał wszystkiego najlepszego z okazji urodzin jako więcej niż słabszy zawodnik dwa do jednego przeciwko większemu i młodszemu zawodnikowi.
Rzeczywiście, dos Anjos został powalony na początku pierwszej rundy przez Neala. Jego spryt i hart ducha postawiły go na nogi, ale wydawał się niepewny, został powalony, a następnie w wymianie unieruchomiono mu kolano, w wyniku czego poza tym nie odniósł żadnych obrażeń.
To może oznaczać koniec RDA. Jeśli jest to naderwanie ACL, co wydaje się prawdopodobne w związku z bezkontaktowym urazem kolana, rehabilitacja potrwa co najmniej dziewięć miesięcy. Po stracie dziewięciu z ostatnich trzynastu i trzech z czterech ostatnich dos Anjos powinien poważnie rozważyć przejście na emeryturę.
Niefortunnie byłoby zakończyć to w ten sposób, ale bardziej niefortunnym byłoby, gdyby 40-letni mężczyzna doznał niepotrzebnego uszkodzenia mózgu i ciała.
Geoff Neal pokonał Rafaela dos Anjosa w rundzie 1 #UFC308 pic.twitter.com/ftJ8Z43YAO
— Haduucken (@Haduuuucken) 26 października 2024 r