Max Verstappen śmieje się z kary FIA, uderzając w ciało zarządzające Alexa Harringtona

Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Max Verstappen, wyraźnie zirytowany karami nałożonymi po Grand Prix Meksyku, zamiast tego odrzucił wyniki żartem. Znany ze swojej nieustępliwej konkurencyjności Verstappen wplątał się w kontrowersje po incydentach z innym kierowcą Lando Norrisem, które zakończyły się dwiema 10-sekundowymi karami plus 2 punkty karne w jego licencji wyścigowej.

Położony na dużej wysokości w Meksyku tor Autodromo Hermanos Rodríguez przedstawiał kierowcom wyjątkowe wyzwania. Rozrzedzone powietrze znacząco wpływa na osiągi samochodu, testując zarówno moc silnika, jak i aerodynamikę. Jednak w obliczu napiętego i wciągającego weekendu wyścigowego te wyzwania zeszły na drugi plan. Carlos Sainz z Ferrari odniósł zwycięstwo, odnotowując swoje drugie zwycięstwo w sezonie 2024 i pomagając Ferrari wyprzedzić Red Bulla w klasyfikacji konstruktorów. Jednak to Verstappen skupił się w niedzielę.

Kary Verstappena wynikały z dwóch starć z Norrisem. Na zakręcie nr 4 Verstappen jechał agresywnie, spychając Norrisa z toru, a później w zakręcie nr 7 wykonał ryzykowne podanie, które ponownie zepchnęło kierowcę Papai z toru wyścigowego. Działania te doprowadziły do ​​nałożenia podwójnych kar 10-sekundowych i dwóch punktów karnych do licencji Verstappena, zwiększając jego łączną liczbę punktów do sześciu w ciągu ostatniego roku.

Pomimo tych problemów Verstappen odpowiedział uściskiem w stronę organu zarządzającego, ignorując swoje kary.

Zapytany przez Formułę 1, co zrobiłby inaczej, zignorował pomysł przyznania się do porażki:

„Może napijemy się w pit stopie. Tak. To znaczy, silnik był wyłączony przez 20 sekund, więc miałem wystarczająco dużo czasu. Prawidłowy.”

Decyzja FIA, organu zarządzającego Formułą 1, była stanowcza i stwierdzała, że ​​kary te są zgodne z zmianami wprowadzonymi po poprzednim Grand Prix Stanów Zjednoczonych w przepisach drogowych mających na celu ograniczenie zbyt agresywnej taktyki jazdy.

Szef zespołu Red Bull Racing, Christian Horner, uznał nałożenie kary za nadmierne. Skrytykował surowość kar:

„Max rzeczywiście opuścił tor w czwartym zakręcie, a następnie w siódmym, Lando otworzył drzwi bardzo późno i obaj tam uciekli” powiedział za pośrednictwem Sports Illustrated. „Problem polega na tym, że myślę, że wkraczamy na bardzo niebezpieczne terytorium i kiedy bomba nurkująca będzie w porządku? Naprawdę myślę, że FIA ​​i kierowcy muszą usiąść i zdecydować, co jest dopuszczalne, a co nie. Myślałem dwa 10-sekundowe [penalties] był dzisiaj trochę ostry.”

Lando Norris, wyraźnie sfrustrowany, nie powstrzymywał się od oceny jazdy Verstappena, określając ją jako „niebezpieczną”.

„Byłem z przodu przez cały zakręt. Ten facet jest niebezpieczny. Jest tak samo jak ostatnim razem. Za minutę będę w ścianie” – stwierdził Norris, obnażając swoje obawy przez radio swojego zespołu podczas wyścigu.

Zwycięstwo Sainza i praca zespołowa z Charlesem Leclerkiem zapewniły Ferrari przewagę nad Red Bullem w klasyfikacji konstruktorów, zwiększając presję na zespół Milton Keynes pod koniec sezonu. Wynik tych kar zmniejszył także przewagę Verstappena w klasyfikacji kierowców, a dogonił go Lando Norris, a także Charles Leclerc, co sprawiło, że wyścig o tytuł był bardziej nieprzewidywalny.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!
Rozwijaj swoją markę i dotrzyj do szerszej publiczności. Reklamuj się u nas już dziś i zyskaj uwagę tysięcy.
© 2025 Jugo Mobile. Wszelkie prawa zastrzeżone.