Po walce konkurencyjnej na UFC w Edmonton, która zakończyła się niejednogłośną decyzją, Kanadyjczyk Serhiy Sidey przyznał, że nie zasłużył na ukłon sędziów w walce z Garrettem Armfieldem.
Jest to oczywiście rzadkie zjawisko, pewność siebie jest niezbędna w karierze zawodnika MMA, więc większość sportowców wchodzących do oktagonu z natury niechętnie przyznaje się, że mogła przegrać walkę w bliskim kontakcie.
Jednak Sidey zyskał teraz szacunek zarówno fanów, jak i zawodników, którzy zgadzają się z jego wyznaniem. Jego znani koledzy, jak były mistrz Aljamain Sterling, za pomocą Twittera wyrażali swoją opinię na temat wyniku walki, która odbyła się w przededniu ostatniej gali UFC, pierwszej od 2019 roku w Edmonton.
Bliska walka, ale czułem, że Armfield wziął RD 1 i 3. To kolejny powód, dla którego sędziowie powinni wyjaśnić swoje orzeczenie, abyśmy my, zawodnicy i trenerzy, mogli ocenić walki w czasie rzeczywistym i pomóc nam w podjęciu decyzji o ewentualnym odzyskaniu RD lub zakończeniu walki.
— Aljamain Sterling (@funkmasterMMA) 2 listopada 2024 r
Serhiy przegrał swój debiut w UFC niejednogłośną decyzją, która sama w sobie była rewanżem za walkę Dany White’a w Contender Series, w której wygrał przez TKO, ale walka została przedwcześnie przerwana.
W jego walce z Armfieldem obaj byli dobrze dobrani. Zadawali podobną liczbę ciosów, ale Amerykanin miał niewielką przewagę. Miał większy problem w swoich zapasach, gdy Garrett zadał cztery powalenia przy zera Sidey’a, a Armfield miał w sumie ponad cztery minuty czas kontroli.
Nie oznacza to, że Kanadyjczyk nie miał swoich momentów w grapplingu; Sidey miał trzy próby poddania i jedną rewanż.
Ta walka nadal zapisze się w historii jako zwycięstwo Serhija, ale być może będzie musiał wykazać się więcej w UFC, biorąc pod uwagę jego dwie niejednolite decyzje w dwóch walkach.
Jeśli chodzi o Armfielda, który również czuł się okradziony, zażartował, że wobec sędziów należy przeprowadzić dochodzenie, ale w mediach społecznościowych wyjaśnił, że to żart.
