Legenda MMA, Chris Weidman, poprosił o wypłatę pieniędzy z występów po wycofaniu się Eryka Andersa, ale UFC odrzuciło Val Dewara.

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
4 min czytania

Inny wybitny zawodnik UFC publicznie poskarżył się po tym, jak otrzymał surowe rozdanie, polegające na tym, że jego przeciwnik wycofał się w ostatniej chwili, nie mógł znaleźć zastępstwa z powodu ingerencji NYSAC, a UFC nie zapłaciło mu pieniędzy za występy – ani żadnych pieniędzy.

Chris Weidman, który miał zmierzyć się z Erykiem Andersem na UFC 309, przez przypadek jest szwagrem Stephena „Wonderboya” Thompsona, o którym również dowiedziała się o tym w 2023 roku, po tym jak Michel Pereira przegapił wagę przed walką na UFC 291.

Weidman faktycznie oświadczył, że według niego Thompson dostał część pieniędzy z promocji, ale nie całą swoją sakiewkę.

Teraz były obrońca tytułu mistrza wagi średniej wyraził te same obawy ws Pokaz Ariela Helwaniego

„Pojawiłem się, wy mieliście to na początku w arkuszu budżetowym, świetnie się bawiliście, dlaczego wy trzymacie te pieniądze, a ja nie?”

Chris zrobił o wiele więcej niż tylko się pojawił. Zawodnicy muszą przejść kilkutygodniowy obóz treningowy (który nie jest tani), codzienne obowiązki medialne w tygodniu walk, a przez cały ten czas muszą głodować i odwadniać się, aby schudnąć. Brak jakiejkolwiek rekompensaty za to jest surowy.

Weidman mówi, że UFC wymówką było: „Ich przemyślenia były takie: «Słuchaj, dzieje się to w przypadku około 40% kart i gdybyśmy płacili ludziom, żeby nie walczyli…», po prostu chcą być konsekwentni”.

Problem z tym jest prosty; co dokładnie by się stało, gdybyś płacił ludziom, żeby nie walczyli? Jeśli zdarzy się to raz w przypadku 40% kart, oznacza to tylko około 17 (zaokrąglonych w górę) wydarzeń rocznie, w których musieliby zapłacić jednemu zawodnikowi swoje pieniądze z występu. Według Chrisa jest to ich własna liczba.

Ultimate Fighting Championship jest warte 12 miliardów dolarów, a roczne przychody przekraczają 1 miliard dolarów od 2022 r. W roku 2023 liczba ta wynosiła 1,3 miliarda dolarówwedług najnowszych danych, ale bojownicy otrzymują tylko wynagrodzenie teraz 13%..

Gdyby płacili około siedemnastu zawodnikom rocznie swoje pieniądze z występów za wycofanie się przeciwnika w ostatniej chwili, tj. po ważeniu, UFC wypadałoby nie więcej niż dwa miliony dolarów rocznie, chyba że większość z nich była weteranami z dużymi torebki.

Chris Weidman włożył w tę firmę swoją krew, pot i łzy, w oktagonie UFC złamał mu goleń na pół. Był lojalnym człowiekiem w firmie i przez całe życie będzie miał problemy zdrowotne związane z MMA.

Jednak poprawa udziału w przychodach o 0,15% rocznie* jest najwyraźniej nie do przyjęcia, podobnie jak UFC sprawiedliwie traktuje niektórych swoich zawodników z najdłużej stażem.

*wysokie szacunki wynoszące dwa miliony dolarów wypłacane zawodnikom UFC, których przeciwnik wycofuje się każdego roku, wyrażone jako procent 1,3 miliarda dolarów rocznych przychodów UFC. Pełna liczba to 0,15384615384%.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!