Anthony Edwards, Shai Gilgeous-Alexander, Luka Dončić, a nawet LaMelo Ball to supergwiazdy NBA zarówno teraźniejszości, jak i przyszłości, ale już teraz jest niewiarygodnie oczywiste, że główną rolę w ich epoce będzie Victor Wembanyama.
Mając zaledwie 20 lat, jest niekwestionowanym faworytem do tytułu Defensywnego Gracza Roku, notując średnio 32,1 punktu, 10,3 zbiórki, 5,3 asyst i imponującą skuteczność 40,7% z dystansu za trzy punkty.
Te liczby byłyby elitarne dla każdego, ale dla środkowego o wzroście 7 stóp i 3 cm, który nie może zamówić Shinera, są już legendarne.
W niedzielny wieczór San Antonio Spurs pokonali Sacramento Kings 127:125. Wembanyama zanotował swoje trzecie triple-double w karierze, ale sztab trenerski Spurs tak nie jestem pod wrażeniem.
„Myślałem, że w pierwszych trzech kwartach miał bardzo słabe momenty, jeśli chodzi o podstawy i solidną koszykówkę” – powiedział reporterom pełniący obowiązki głównego trenera Mitch Johnson po meczu.
Wembanyama jest już jednym z najlepszych zawodników w lidze, a jego obecna dominacja została w dużej mierze przyćmiona przez jego potencjał. Oczekuje się, że szybko stanie się najlepszym graczem w NBA i ostatecznie ugruntuje swoją pozycję wielkiego zawodnika wszechczasów. Mając na ramionach tego rodzaju ciężary, nadal udało mu się sprostać oczekiwaniom, jakie towarzyszyły mu przed draftem, a 29 drużyn będzie musiało szybko licz z typem gracza, przeciwko któremu będą musieli grać przez większą część następnych dwóch dekad.
„Dylemat – a tak naprawdę przerażający dla reszty ligi – polega na tym, że Wembanyama jest rzadkim sportowcem, który wciąż rozwija się w szybkim tempie, a jednocześnie dominuje” – napisał w poniedziałek Sam Amick z The Athletic.
Wemby jest prawie pewne, że uda się rozegrać mecz All-Star i z pewnością będzie tematem rozmów All-NBA pod koniec sezonu. Przerażająca część? Jego stan jest coraz lepszy, a w miarę jak pracuje nad grą w NBA, trudno powiedzieć, jak dobry może się stać.
Więcej NBA: Lakers powiązani z drogim Defensywnym Graczem Roku wśród plotek handlowych NBA