Kiedy Pittsburgh Steelers pozyskał weterana skrzydłowego Mike’a Williamsa przed terminem wymiany, zakładano, że ostatecznie odegra on dużą rolę w zespole, biorąc pod uwagę brak niezawodnych opcji skrzydłowego w Pittsburghu.
Jednak Williams ledwo brał udział w czterech meczach. Po złapaniu przyziemienia z 32 jardów, które w jego debiucie zapewniło Steelers zwycięstwo, Williams od tamtej pory nie był już celem ataku.
Widział także spadek liczby jego snapów w każdym z trzech ostatnich meczów, z 25 w 11. tygodniu, przez 19 w 12. tygodniu i 17 w 13. tygodniu.
Chociaż brak zaangażowania Williamsa pozostaje dziwny, pod tym względem zachowuje się jak dobry żołnierz. W niedawnym poście w mediach społecznościowych doświadczony skrzydłowy dał jasno do zrozumienia, że po prostu cieszy się ze zwycięstwa, czego nie robił zbyt często w swoim poprzednim zespole.
„F… to, wygrywamy” – Williams opublikował na swojej relacji na Instagramiewraz ze śmiejącym się emoji.
Mimo że Williams może pochwalić się lepszą historią sukcesów, Steelers z tygodnia na tydzień częściej korzystają z pomocy Calvina Austina i Van Jeffersona. Stała rola Austina jest zrozumiała ze względu na fakt, że z łatwością był w tym sezonie drugim najlepszym skrzydłowym drużyny Steelers.
Ale zaskakujące jest to, że Williams nie chłonął więcej zdjęć Jeffersona. Przecież to nie jest tak, że były pick z drugiej rundy rozgrywek podpalił świat w 2024 roku, chociaż w ciągu ostatnich kilku tygodni miał dwa lepsze występy w sezonie.
Być może w nadchodzących tygodniach Williams zacznie częściej dominować nad Jeffersonem, ale nawet jeśli tego nie zrobi, jasne jest, że Williams nie będzie stwarzał z tego powodu problemu.
WIĘCEJ WIADOMOŚCI Z PITTSBURGH STEELERS
Harmonogram Hard Knocks: Kiedy Steelers zadebiutują w serialu HBO
Tabele AFC North: Co zwycięstwo Steelers oznacza dla prowadzenia w lidze
Wielu Steelersów wśród liderów głosowania na Pro Bowl