Po gorącym początku sezonu 2024–25 Los Angeles Lakers w ostatnich tygodniach wrócili na Ziemię.
LeBron James i kandydat na MVP początku sezonu Anthony Davis z Lakers przegrali siedem z ostatnich 10 pojedynków, a ich okropny wynik 134-93 z Miami Heat w zeszłą środę wieczorem był słaby.
Oprócz wyraźnego braku głębi Lakersów na polu ataku za Davisem, ich rzuty za trzy punkty jako zespołu były co najmniej niepewne. Ich celność z dystansu wynosząca 35,2% plasuje się jako zbiorowo na 18. miejscu w NBA, co pokazuje, że konieczna może być zmiana personelu.
W środku zagadkowego odcinka na początku sezonu dyrektor generalny Lakers Rob Pelinka może ulec pokusie podniesienia telefonu i zapytania o dostępność strzelca za trzy punkty i byłego członka zespołu na okazyjnym kontrakcie z Detroit Pistons .
Malik Beasley został wybrany z numerem 19 w ogólnym wyborze w drafcie NBA 2016 przez Denver Nuggets. Jako obecny członek Detroit Pistons i były Laker w drugiej połowie sezonu 2022-23, Beasley stał się jednym z skuteczniejszych i skuteczniejszych strzelców dystansowych w lidze.
W 25 występach w Detroit Beasley trafiał zza linii trzech punktów w 41,3% ze swoich 8,9 prób na mecz. Jego niesamowita skuteczność przy tak dużej liczbie meczów może prawdopodobnie wzbudzić duże zainteresowanie potencjalnych zawodników próbujących wrócić na właściwe tory.
W zamian za Beasleya Pistons prawdopodobnie poszukaliby któregoś z młodych kandydatów Lakers na pozycji obrońcy. Na szczęście dla Los Angeles mają spory zapas aktywów, który można przekazać organizacji zajmującej się odbudową, takiej jak Detroit.
Aby pozyskać 28-letniego Beasleya, Lakers mogliby wysłać swoje ostatnie typy w drafcie na polu obrony, takie jak Max Christie i Jalen Hood-Schifino, z ewentualną rekompensatą w drugiej rundzie draftu.
Więcej NBA: Warriors mogą rozstać się ze skrzydłem wartym 38 milionów dolarów w drodze handlu