Zwolnienia w NFL zdarzają się cały czas i dla większości są to czyste przerwy, a po doniesieniach na ten temat każdy rozchodzi się w swoją stronę, ale jest na to właściwy sposób, a właściciel Baltimore Ravens, Steve Bisciotti, bardzo się starał, aby zrobić to dobrze.
Ponieważ Bisciotti zwolnił Johna Harbaugha po 18 latach pracy na stanowisku głównego trenera, trzeba było to zrobić ostrożnie i we właściwy sposób.
Ale jak wiemy, w życiu nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, a Bisciotti nie chciał zwalniać Harbaugha przez telefon, ale niestety tak właśnie się stało.
„Nigdy nie marzyłem o zwolnieniu kogoś przez telefon” – powiedział Bisciotti. „Ale rzeczywistość jest taka, że kiedy podejmowałem decyzję we wtorek po południu, byłem w domu, on jechał samochodem do domu, pomyślałem, że głupim posunięciem byłoby zadzwonić do niego i powiedzieć: hej, trenerze, spotkajmy się w biurze za godzinę. Prawdopodobnie powiedziałby Steve, wolę nie mówić mi tego przez telefon.
„Kiedy powiedziałem mu o swojej decyzji, powiedziałem: naprawdę mi przykro, że zrobiłem to przez telefon. Szkoda, że nie jesteśmy razem. A on powiedział, że za to też mnie nie jesteś winien przeprosin. „
Więcej: Dlaczego właściciel Ravens miał rację, zwalniając Johna Harbaugha
Ravens przeżywają ogromne wstrząsy
NFL to biznes oparty na wynikach, a jeśli nie osiąga się odpowiednich wyników, ludzie tracą pracę.
Nie można zaprzeczyć, że Ravens w ciągu ostatnich kilku sezonów osiągali słabe wyniki i Bisciotti stwierdził, że miało to wpływ na jego decyzję.
Jednak po nieobecności Harbaugha Ravens prawdopodobnie będą musieli znaleźć nowego koordynatora dla Lamara Jacksona, ponieważ nie wygląda na to, aby Todd Monken wrócił.
Tak więc wiatr zmian wieje przez Baltimore, gdy ta niegdyś ustalona organizacja została wywrócona do góry nogami.
Tak, Bisciotti nie chciał zwalniać Harbaugha przez telefon, ale czasami pewnych rzeczy nie da się uniknąć.