AJ Dybantsa w dalszym ciągu znajduje się na czele większości próbnych draftów NBA na rok 2026 i łatwo zrozumieć, dlaczego oceniający NBA nadal są zafascynowani jego zaletami. Choć dyrektorzy całej ligi uważają, że wyścig o pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej jest nadal płynny, połączenie rozmiarów, atletyki i wszechstronności ofensywnej Dybantsy wciąż oddziela go od reszty stawki.
W większości najnowszych rankingów draftu Dybantsa awansował na pierwsze miejsce po dominującym zakończeniu sezonu na pierwszym roku na BYU. Prowadził koszykówkę w I lidze pod względem punktacji, notując 25,5 punktu na mecz, a jednocześnie notując średnio 6,8 zbiórek i 3,7 asyst, co pokazuje, jakiego typu wszechstronne zespoły NBA pragną jako fundament franczyzy.
Tym, co czyni Dybantsę szczególnie atrakcyjną, jest jego prototypowa rama NBA. W kombajnie zanurzeniowym mierzył 6 stóp i 8½ boso, rozpiętość skrzydeł plus 4 i wykonał maksymalny skok w pionie na 42 cale. Pomiary te potwierdziły to, w co wierzyli już harcerze – że posiada on elitarne narzędzia fizyczne, które można natychmiast przełożyć na poziom profesjonalny.
Przewidywany wybór nr 1 pozostaje konkurencyjny
Zespoły w całej lidze nieustannie poszukują dynamicznych, dwukierunkowych skrzydeł, a Dybantsa idealnie pasuje do tej formy. Oceniający uważają, że jego poziom jest już niezwykle wysoki jako potencjalnego strzelca zdobywającego 20 punktów na mecz z trzypoziomową skutecznością rzutów. Jednak jego sufit może być jeszcze bardziej kuszący. Niektórzy skauci uważają, że w końcu może wyrosnąć na 30-punktowego strzelca, który będzie także odgrywał rolę drugorzędnego rozgrywającego i destrukcyjnego obrońcy.
Washington Wizards, którzy wybierają numer 1, są powszechnie postrzegani jako faworyci do jego powołania. Dodanie Dybantsy do odbudowy Waszyngtonu mogłoby radykalnie przyspieszyć harmonogram rozwoju franczyzy w Konferencji Wschodniej.
Mimo to dyrektorzy rywalizujących firm nie uważają Dybantsy za jednomyślnego kandydata na pierwsze miejsce. W dyskusji nadal uczestniczą tacy potencjalni klienci, jak Darryn Peterson, Cam Boozer i Caleb Wilson.
Na razie jednak Dybantsa pozostaje perspektywą, w której większość fałszywych draftów nadal krąży na samej górze.
