Golden State Warriors są gotowi do samego końca walczyć o byłego napastnika Los Angeles Lakers i czterokrotnego mistrza NBA LeBrona Jamesa.
W czwartek gwiazdor Warriors, Stephen Curry, przekonująco przemówił do Jamesa podczas corocznych Mistrzostw American Century Championship, co może pomóc Golden State w zdobyciu przełom w pogoni za 41-letnim 22-krotnym graczem All-Star.
„Pytanie jest następujące: czy chcesz grać dobrą koszykówkę i przebywać w towarzystwie ludzi, którzy wiedzą, jak grać w tę grę” – powiedział Curry. „Podnieś nasze piętro, konkurencyjność… W zatoce jest dobry golf”.
Dzień później James otrzymał aktualizację dotyczącą darmowego agenta Warriors o wartości 6 milionów dolarów Bobby Marks z ESPN.
„Pomijając handel kontraktem Mosesa Moody’ego o wartości 12,5 miliona dolarów, Golden State ma do zaoferowania Jamesowi wyjątek dla weteranów wynoszący 3,9 miliona dolarów” – napisał Marks w piątek.
„Transakcja Moody’ego postawiłaby Warriors o 38 milionów dolarów poniżej pierwszego fartucha. Gdyby Draymond Green podpisał kontrakt w przedziale od 20 do 22 milionów dolarów, Warriors mieliby wtedy elastyczność w podpisywaniu kontraktów z graczami na poziomie minimum weteranów i nadal oferowali Jamesowi 6 milionów dolarów.
W danych okolicznościach Briana Windhorsta z ESPN niedawno poinformował, że James na tym etapie swojej kariery przedkłada szczęście nad pieniądze, a zaakceptowanie kontraktu z Warriors o wartości 6 milionów dolarów wydaje się logiczną opcją dla byłej supergwiazdy Cleveland Cavaliers.
Gra u boku prawdopodobnie najlepszego dystansera wszech czasów w Curry najprawdopodobniej sprawiłaby Jamesowi ogromną radość. James i Curry wyrażali w przeszłości wzajemny szacunek, a ponieważ obaj współpracownicy zbliżają się do końca swoich znakomitych karier, dzielenie podłogi w Bay może być dokładnie tym, co nakazał lekarz dla przyszłego tandemu Hall of Fame.
Jednak to od Warriors będzie zależeć, czy sfinalizują transakcję przed rozpoczęciem nowego sezonu NBA.
Więcej wiadomości z NBA: