Obrońca Cleveland Cavaliers, Meleek Thomas, ma za sobą naprawdę niezłą ligę letnią. W czterech meczach zdobywał średnio 27,25 punktu na mecz, trafiając w 50% z podłogi i 43,75% z trzech. Miał także średnio prawie cztery zbiórki i cztery asysty na mecz, a jego średnia na mecz wyniosła 3,8 w obu kategoriach statystycznych.
To był znakomity występ Cavs, którzy zakończyli Ligę Letnią z bilansem 3:2.
Thomas osiągał lepsze wyniki niż AJ Dybantsa, który był pierwszym wyborem w drafcie NBA na rok 2026 przez Washington Wizards. Thomas był zawodnikiem drugiej rundy, którego Cavs dostali z 34. wyborem w tym samym drafcie. Oznacza to, że pomiędzy Dybanstą a Thomasem znalazło się 32 graczy. Jednak Thomas miał lepszą letnią wycieczkę.
Biorąc pod uwagę dobrą passę nowego obrońcy Cavs, wiele osób mówi o tym, że Thomas może być elementem, który zespół może wykorzystać przed sezonem 2026–2027. Thomas mimo wszystko udowodnił, że ma niesamowitą umiejętność zdobywania punktów.
Więcej: Anthony Edwards przyznał, że LeBron James nie będzie grał dla Timberwolves
Należy jednak zauważyć, że Liga Letnia jest często wypełniona zarówno nowicjuszami, jak i niczym nie wyróżniającymi się weteranami, którzy mają nadzieję dogonić drużynę na jakimkolwiek stanowisku. To nie jest dokładnie zestawienie zawodowych graczy, których Thomas właśnie spalił. Większość z tych chłopaków będzie grać gdzieś poza NBA w listopadzie. Dlatego szalenie jest słyszeć, jak niektórzy myślą, że Cavs mogą po prostu zacząć zwalniać weteranów, aby zrobić miejsce Thomasowi.
Tak, obrońca drugiej rundy naprawdę dał popalić, ale braku talentu w Lidze Letniej nie można ignorować.
Thomas nie grał przeciwko najlepszym obrońcom Związku. Faceci, których zobaczy na następnym poziomie, będą szybsi, silniejsi, dłużsi i po prostu lepsi od chłopaków, z którymi Thomas miał do czynienia tego lata. Tak, zagrał dobrze i nikt nie twierdzi, że nie potrafi być dobrym zawodnikiem. Zakładanie, że Thomas będzie w stanie wywrzeć wpływ, a wszystko to dzięki kilku meczom tego lata z przeważnie przeciętnymi lub niczym nie wyróżniającymi się przyszłymi graczami z zagranicy, jest krótkowzroczne.
Thomas może z powodzeniem walczyć w NBA. Mógłby być kolejnym wyborem w drugiej rundzie, który odniesie sukces jako All-Star; w tym momencie wszystko jest możliwe. Po prostu nie da się powiedzieć, jaką wersją prawdopodobnie się stanie, opierając się wyłącznie na czterech grach. Musimy dać Thomasowi więcej czasu i miejsca na walkę, zanim namaścimy go na kluczowy tryb w ataku Cavaliers.