Przesyłaj strumieniowo lub pomiń: „Anna Nicole Smith: You Don’t Know Me” w serwisie Netflix, biodoc, który jest bardziej wyzyskiem niż objawieniem

Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
10 min czytania

Anna Nicole Smith: Nie znasz mnie (teraz na Netflix) w pewnym sensie przygotował się na porażkę z tym tytułem, prawda? Szesnaście lat po Playboy Playmate, zgadnij? modelka dżinsów i gwiazda telewizji reality show zmarła w wieku 39 lat w wyniku przedawkowania narkotyków, otrzymujemy dokument, który obiecuje lepszy wgląd w PRAWDZIWĄ Annę Nicole Smith, kobietę stojącą za nagłówkami tabloidów i skandalami sądowymi. Nietykalny reżyserka Ursula Macfarlane podejmuje się tego trudnego przedsięwzięcia, łącząc materiały archiwalne i galerię gadających głów prawdziwego łotrzyka – rodzeństwa, krewnych, przyjaciół, włóczęgów, „bohaterów” z reality show, „dziennikarzy” z tabloidów, prawników (tyle prawników!), itd. – próbując złożyć w całość zgrabną biografię kobiety, która, boję się powiedzieć, w tym momencie może być już na zawsze niepoznawalna.

ANNA NICOLE SMITH: NIE ZNASZ MNIE: STRUMIENIOWAĆ CZY POMIJAĆ?

Istota: „Adorowany przez miliony, kochany przez nielicznych”. Tak jeden z prezenterów podsumował Annę Nicole Smith po jej śmierci. To szorstkie, ale boleśnie szczere zdanie, które od razu kojarzy nam się z kobietą, która była niezaprzeczalnie piękną, skandaliczną i skomplikowaną wiązką sprzeczności, której życie czasami niesamowicie przypomina życie Marilyn Monroe. . Urodziła się jako Vickie Lynn Hogan w maleńkiej Mexii w Teksasie, niedaleko Houston, i w filmie, który można przypuszczać, że pochodzi z biografii Playboya, oprowadza nas po mieście, ubrana w skąpe stroje i uwodzicielsko pozująca obok skromnych zabytków. Jej ojciec był poza zasięgiem, wychowywała ją matka i przez jakiś czas mieszkała z ciotką; jej wujek mówi, że pragnęła uwagi i ćwiczyła swoje układy cheerleaderek na podwórku. Rzuciła szkołę, młodo wyszła za mąż, miała dziecko – syna Daniela – młodego, rozwiedzionego młodo.

Potem przeniosła się do Houston i zaczęła pracować jako striptizerka. Kobieta zidentyfikowana jedynie jako „Missy” z podtytułem „przyjaciółka” dzieli się szczegółami tamtych dni; była koleżanką z tancerki, która mówi, że Vickie początkowo była zdenerwowana, ale szybko stała się gorącym towarem w klubie. Jednym ze stałych klientów Vickie był J. Howard Marshall, smutny, 80-letni wdowiec-miliarder, który kupił jej dom i samochód i, jak słyszymy w starych nagraniach rozmów telefonicznych, opiekował się nią i chciał ją chronić. jej. Czy miłość była wzajemna? Tak, może! Filmy domowe – niektóre najwyraźniej nakręcone przez Missy – pokazują, jak oboje poważnie wchodzą w interakcje i wydaje się to autentyczne, nie tylko dla kamery. Missy mówi, że miała pieszczotliwe imię dla Vickie: „Nicky”. Missy wprowadziła się i po telefonie Playboya i rozpoczęciu kariery pomagała opiekować się Danielem. Missy maluje portret Vickie jako oddanej i kochającej matki; dodaje, że była pierwszą kochanką Vickie i że mieli silny związek seksualny. „Byłam w niej zakochana” — mówi Missy, jej rzeczowość zabarwiona jest melancholią.

Missy przetrwała pierwsze wzloty i upadki sławy swojej przyjaciółki-ukochanej (masz wrażenie, że była de facto osobistą asystentką), z których pierwszą była operacja powiększenia piersi. Nie jest to niczym niezwykłym dla ewentualnego medialnego sexpota, ale jest to znaczące, ponieważ Vickie jest wprowadzeniem do leków przeciwbólowych na receptę, od których uzależnienie stało się smutnym, powracającym tematem w jej życiu. Był to również pierwszy krok jej przemiany w Annę Nicole Smith, imię, które przyjęła na koncercie podczas swojej pierwszej sesji zdjęciowej do Playboya, co zaowocowało występami modelek, występami w telewizji, rolami filmowymi i wszystkimi mieszanymi emocjami związanymi z oślepiającą sławą. To wtedy komentarz dziwaków zaczyna dominować w dokumencie: Adwokaci, lekarka Anny Nicole, głupki wspierające osobistości z Pokaz Anny Nicole, fotograf paparazzi, pisarz tabloidów. Wszyscy są rozmowni i plotkują w ponury sposób; jej dawno wyobcowany brat i były ochroniarz wydają się autentyczni. A narracja toczy się przez rzeczy, które nasyciły ducha czasu w latach 90. i 00. Jej przedawkowanie narkotyków. Jej małżeństwo z Marshallem, który zmarł i wywołało batalię prawną między jego synem a Anną Nicole o roszczenia do majątku. Jej niezwykłe relacje z innymi mężczyznami. Jej miłość/nienawiść do paparazzi. I oczywiście jej tragiczna, przedwczesna śmierć.

Anna Nicole Smith: Nie znasz mnie
Zdjęcie: Netflix

Jakie filmy ci to przypomni?: Nie można się powstrzymać przed porównaniem do dwóch innych blond-bombowych dokumentalistów Netflixa, którzy starają się przeformułować swoje tematy w nowym świetle: Tajemnica Marilyn Monroe: Niesłychane taśmy (który jest najbliżej Nie znasz mnie) i projekt próżności / samoodzyskania Pameli Anderson Pamela, historia miłosna.

Przedstawienie warte obejrzenia: Dokument nie miałby wiele do zaoferowania bez Missy, która wydaje się, że znała Annę Nicole najlepiej ze wszystkich, z którymi tu przeprowadzono wywiady (kilku kluczowych potencjalnych rozmówców, w tym jej córka Dannielynn Birkhead i adwokat Howard K. Stern, nie bierze udziału) i oferuje obszerne, dość wiarygodne świadectwo charakteru.

Pamiętny dialog: Redaktor Playboya, Marilyn Grabowski: „Sława jest czymś, do czego ludzie dążą, ale druga strona medalu jest taka, że ​​sława znajduje ludzi i nie pozwala im odejść”.

Płeć i skóra: Archiwalne nagrania i zdjęcia Anny Nicole topless i/lub nago.

Nasze podejście: Werdykt: Nadal jej nie znam, prawdopodobnie nigdy nie poznam, zwłaszcza z tym zbiorem rozmówców, którzy są uwięzieni w linearnej narracji, która w najlepszym razie wskazuje na pewne prawdy o Annie Nicole Smith, tak naprawdę nie docierając do żadnej. Liniowy, z wyjątkiem kluczowej informacji, którą Macfarlane wstrzymuje, więc na końcu jest średniej wielkości zwrot akcji – ujawnienie, które wcześniej w filmie byłoby dodatkową zmarszczką w tym szkicu postaci Smitha, ale na koniec podważa kilka rzeczy, które były przed nim. Oglądanie jest frustrujące Nie znasz mnie wędruj po istocie serca Smith, jej moralnym centrum, i dojdź do mętnego wniosku: to skomplikowane!

A teraz, kiedy nie ma jej w pobliżu, by się bronić ani cokolwiek z tego uzasadniać, pozostaje nam przyglądać się gadającym głowom: prawdopodobnie pijanemu wujowi, kilku „przyjaciołom” oferującym mierne spostrzeżenia, prawnikowi reprezentującemu syna Marshalla, który zniszczył jej postać w sądzie i okrutnie podziela następujący okrutny, wysoce stronniczy wniosek na jej temat: „Nie przegrała (sprawy sądowej), ponieważ była poszukiwaczką złota. Przegrała przez to, kim była”. Ten facet. Podniesienie ręki: Kto lubi osobę, która broni miliardera przed oddaniem części swoich pieniędzy byłej żonie jego ojca? Ktokolwiek? Ktokolwiek? Nikt? OK. Kto jest skłonny zaakceptować, że uczucie między zmysłową modelką Playboya a bardzo bogatym, przykutym do wózka inwalidzkiego starcem może być prawdziwe? Kilku z was – romantycy, niecynicy. To niezwykłe, pewne, ale prawdopodobne, a ich związek przetrwał kilka lat. Lepszy dokument mógłby bardziej skupiać się na tym dużym, rażącym pytaniu. W obecnym stanie film ląduje w ogólnym sąsiedztwie sympatii do Anny Nicole, a następnie przypadkowo stawia pytanie, czy mogła być zdolna do kłamstwa i manipulowania ludźmi. Wniosek? To skomplikowane!

Poza tym, o co chodzi z jej lekarzem? Nosi swój fartuch na wywiady, więc wiemy, że jest legalny. Dobra robota, doktorze. Potem roztrząsa wystarczająco dużo historii medycznej Anny Nicole – wiele z nich ma związek z nadużywaniem leków na receptę – że każdy, kto martwi się o jej prywatność, mógłby się sprzeciwić. Czy ktoś tu dba o jej prywatność? Czy to w porządku, że poufne informacje są wydobywane w poszukiwaniu jakiejś plotkarskiej, bezsensownej, pełnej rekonstrukcji, przepełnionej materiałami filmowymi przestrogi o sławie i uzależnieniu? Czuje brak szacunku, nawet zanim Macfarlane wrzuci całkowicie nieskruszony komentarz przez nędznych hakerów z tabloidów i drapieżnych paparazzi. Czy ci ludzie nie są częścią problemu – problemu zaostrzonego przez prymitywny seksistowski komentarz publiczny tamtych czasów (przypomnij sobie klip, na którym Howard Stern i jego kumple organizują basen, aby odgadnąć wagę Anny Nicole)? Z drugiej strony, czy dokument kiedykolwiek ustanawia punkt widzenia? Właśnie tak – nie. To niewiele więcej niż wyzysk złagodzony nieco ponurą atmosferą tragedii. Niezależnie od tego, co myślisz o Annie Nicole Smith, istnieje dokuczliwe poczucie, że zasługiwała wtedy na lepsze traktowanie I Teraz.

Nasze wezwanie: Anna Nicole Smith: Nie znasz mnie jest zbyt marny i niechlujny, by wymierzyć swojemu podmiotowi jakąkolwiek sprawiedliwość. POMIŃ TO.

John Serba jest niezależnym pisarzem i krytykiem filmowym mieszkającym w Grand Rapids w stanie Michigan.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!
Rozwijaj swoją markę i dotrzyj do szerszej publiczności. Reklamuj się u nas już dziś i zyskaj uwagę tysięcy.
© 2025 Jugo Mobile. Wszelkie prawa zastrzeżone.