Al Attles, członek Galerii Sław Koszykówki, legenda i pionier Warriors, zmarł w wieku 87 lat, Warriors ogłoszony Środa.
Franczyza udostępniła oświadczenie potwierdzające, że Attles zmarł we wtorek w otoczeniu rodziny. Pozostawił żonę Wilhelminę i syna Alvina.
Golden State Warriors opłakują stratę legendarnego zawodnika Alvina Attlesa, który zmarł wczoraj w wieku 87 lat.
Alvin pozostawił po sobie głębokie dziedzictwo w grze w koszykówkę i społeczności Bay Area, ale przede wszystkim jako człowiek rodzinny i humanista. Opłakujemy jego… fot.twitter.com/4QJ6XeiMwF
— Golden State Warriors (@warriors) 21 sierpnia 2024 r.
Urodzony w New Jersey Attles, rozkwitł w karierze koszykarza, gdy wyróżniał się na North Carolina A&T State University, uczelni HBCU w Greensboro w Karolinie Północnej. W 1960 roku Attles został wybrany z 39. numerem przez ówczesny zespół Philadelphia Warriors w drafcie NBA.
Mimo że został wybrany w piątej rundzie draftu, Attles szybko wyrobił sobie drogę w NBA. Całą swoją karierę w NBA spędził w drużynie Warriors, notując średnio 8,9 punktów, 3,5 zbiórek i 3,5 asyst w 711 meczach i 11 sezonach.
Pod koniec swojej kariery zawodniczej Attles objął obowiązki asystenta trenera, a następnie w sezonie 1969-70 został grającym trenerem Warriors, stając się obok Billa Russella i Lenny’ego Wilkensa trzema pierwszymi czarnoskórymi trenerami w historii NBA.
Po przejściu na emeryturę w 1971 r. Attles pozostał głównym trenerem Warriors i ostatecznie poprowadził drużynę do tytułu w 1975 r. Dzięki temu zwycięstwu Attles został drugim czarnoskórym trenerem, który poprowadził drużynę do mistrzostwa NBA.
Attles spędził 13 sezonów jako główny trener Warriors, prowadząc drużynę do wyniku 557-518 i sześciu występów w NBA Playoff. W chwili śmierci Attles nadal jest liderem wszech czasów Warriors pod względem zwycięstw jako główny trener.
Po sezonie 1982-83 Attles przeszedł z funkcji trenera do biura Warriors, gdzie przez trzy sezony był dyrektorem generalnym drużyny. Wrócił do linii bocznej Warriors jako asystent trenera w sezonie 1994-95, zanim na dobre odszedł od roli trenera.
Przez ostatnie 60 lat Bay Area stała się drugim domem dla Attlesa. Pozostał zaangażowany w franczyzę jako ambasador społeczności i był stałym elementem wydarzeń Warriors, co jeszcze bardziej wzmocniło jego korzenie w Bay.
Świat koszykówki opłakuje legendę Warriors, Ala Attlesa
Świat koszykówki, tytan tej gry, oddał hołd Attlesowi za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Rodzina NBA opłakuje odejście legendy Golden State Warriors i członka Basketball Hall of Fame Alvina Attlesa. Jako zawodnik, trener, dyrektor i ambasador drużyny Alvin wywarł trwały wpływ na Warriors i ligę podczas swojej ponad 60-letniej kariery. Alvin był podziwiany… pic.twitter.com/83GESIguEK
— NBA (@NBA) 21 sierpnia 2024 r.
„Pierwotny Wojownik, Panie Wojowniku.”
Steve Kerr o śmierci legendy drużyny Warriors, Alvina Attlesa. fot.twitter.com/mNitJaE49x
— Golden State Warriors (@warriors) 21 sierpnia 2024 r.
Naismith Basketball Hall of Fame straciła jedną z najdłużej pracujących i najbardziej utalentowanych osób w tej grze. Alvin „Al” Attles spędził siedem dekad w koszykówce jako zawodnik, trener, dyrektor generalny, wiceprezes i konsultant. Poprowadził Golden State Warriors do NBA w 1975 r.… fot.twitter.com/Nqfyunybz2
— HOF koszykówki (@Hoophall) 21 sierpnia 2024 r.
Boli mnie, że ikona Al Attles nie jest już z nami. Patriarcha Warriors zaprzyjaźnił się ze mną od momentu, gdy wróciłem do Bay w 2009 roku. Miałem szczęście siedzieć obok niego w rzędzie dla prasy podczas wielu meczów w Oracle. Świat właśnie stracił wybitnego człowieka. Spoczywaj w pokoju… https://t.co/H9WRYJywQ0
— Marc J. Spears (@MarcJSpears) 21 sierpnia 2024 r.
Al Attles stanął na wysokości zadania💯Pamiętam ten moment w finałach NBA w 1975 r. Trener Hall of Fame wybiegł z ławki, aby bronić @Wojownicy Rick Barry po tym, jak Mike Riordan próbował oszukać Barry’ego. Obejrzyj Attlesa…RIP🙏🏽❤️ fot.twitter.com/EfzbC9Fc1y
— MarkJonesESPN (@MarkJonesESPN) 21 sierpnia 2024 r.
Spoczywaj w raju, panie Al Attles. Była legenda Philadelphia/Golden State Warriors była jedną z najmilszych osób, jakie miałem przyjemność poznać. fot.twitter.com/Hf6f06rWoN
— Keith Pompey (@PompeyOnSixers) 21 sierpnia 2024 r.
Oświadczenie Wojowników
Alvin Attles nie tylko uosabiał to, co znaczy być Wojownikiem — był Panem Wojownikiem. Jego wytrwały styl gry przyniósł mu pieszczotliwy przydomek „Niszczyciela” na boisku, ale to jego łagodna dusza, wdzięk i pokora poza boiskiem były światłem przewodnim dla organizacji przez ponad sześć dekad. Jako zawodnik, trener, dyrektor generalny, ambasador i przede wszystkim jako człowiek, Alvin ustanowił standardy profesjonalizmu i klasy, do których wszyscy dążymy. Pozostawił po sobie głębokie dziedzictwo w grze w koszykówkę i społeczności Bay Area, ale szczególnie jako człowiek rodzinny i humanista. Opłakujemy jego stratę wraz z jego żoną Wilhelminą, synem Alvinem i wszystkimi, którzy go znali i kochali.
Oświadczenie Ricka Barry’ego
Moje serce jest dziś ciężkie z powodu straty mojego mentora i przyjaciela. Al był moim współlokatorem w moim debiutanckim sezonie w lidze. Nauczył mnie cennych lekcji na temat bycia profesjonalistą, których nie można było nauczyć się na boisku. Później, jako nasz trener w sezonie mistrzowskim 1975 r., był przykładem przywództwa, jedności i bystrej umiejętności strategicznej, które pozwoliły nam odnieść sukces na najwyższym poziomie. Przeżyliśmy razem tak wiele wspaniałych i niezapomnianych chwil. Moje myśli i modlitwy kieruję do jego żony, Wilhelminy, i całej jego rodziny. Będzie nam go bardzo brakowało.
Oświadczenie Chrisa Mullina
To trudny dzień dla mnie. Alvin Attles miał ogromny, pozytywny wpływ na mnie i moją karierę, nie tylko wybierając mnie w 1985 roku i sprowadzając do Bay Area, ale także prowadząc mnie przez moją podróż jako zawodnika i młodego człowieka, zarówno w dobrych, jak i trudnych czasach. Był drogim przyjacielem, mentorem i wzorem do naśladowania, kimś, kogo ogromnie podziwiałem i starałem się naśladować. Ustanowił standard dla nas wszystkich, jeśli chodzi o uczciwość i pokorę, i był prawdziwym mistrzem zarówno na boisku, jak i poza nim. Nie będzie drugiego takiego Alvina Attlesa.
