LeBron James w dalszym ciągu jest największą historią poza sezonem NBA, podobnie jak w 2010 roku. Stoi przed nim kolejna decyzja, ponieważ chce podpisać kontrakt z drużyną w ramach wolnej agencji. Jedną z drużyn, która chciała go pozyskać, była Minnesota Timberwolves, ale znaleźli się poza pierwszą trójką.
Anthony Edwards, supergwiazda Timberwolves, jest zawodnikiem często branym pod uwagę, gdy mówi się o drużynie. Ponieważ jest twarzą marki, będzie największym nazwiskiem wymienianym podczas rozmów o podpisaniu kontraktu z LeBronem. Wygląda jednak na to, że 41-letnia ikona nie jest aż tak zainteresowana podpisaniem kontraktu z Timberwolves.
Anthony Edwards już odchodzi od możliwości gry z LeBronem Jamesem
Wygląda na to, że po rozstaniu z Los Angeles Lakers LeBron rozważał swoje opcje z superagentem Richem Paulem. Były różne drużyny, które były najlepszymi opcjami, w tym ponowne spotkanie z Miami Heat, powrót do domu z Cleveland Cavaliers, nieprawdopodobny transfer do Golden State Warriors i rozsądny kontrakt z Philadelphia 76ers.
Timberwolves uchodzą za jedną z drużyn spoza faworytów, która ma szansę. Gra u boku Edwardsa i LaMelo Balla mogłaby wyjść dobrze LeBronowi, ale wydaje się, że nie woli on grać w Twin Cities.
LeBron może być elitarnym dodatkiem do zespołu, ponieważ dobrze współpracuje z zespołem. Ball, Edwards, Jaden McDaniels i Rudy Gobert stanowiliby fantastyczny rdzeń, do którego można by pasować, ale wygląda na to, że tak się nie stanie i supergwiazda Timberwolves to zaakceptowała.
„Nie mam nic do powiedzenia na ten temat, ponieważ widziałem jego trzy najlepsze drużyny; nie ma nas w tym” – powiedział Edwards zapytany o potencjalny kontrakt LeBrona z Timberwolves.
Oczywiście nadal istnieje szansa, że LeBron podpisze kontrakt z Timberwolves. Będzie to jednak dla nich ciężka walka, ponieważ pozostałe drużyny są na tyle przekonujące, że są właściwym zespołem, do którego można podpisać kontrakt z czterokrotnym MVP finałów.
