Homelander może być przerażającą interpretacją Supermana, ale bohaterowie The Boys mają głęboką miłość do mleka, o czym uprzejmie poinformował ich Antony Starr.
Fetysze mleczne: niektórzy je mają. To fakt, że wszystko jest czyimś czymś, a w świecie The Boys tak się składa, że najsilniejszy superbohater świata, Homelander, ma taki fetysz. To cecha, która sprawia, że łatwiej jest śmiać się z Homelandera, gdy nie morduje ludzi w sposób przerażający, i dodaje odrobinę lekkości do czasami ciężkiego show. W niedawnym wywiadzie dla Kamień toczący sięStarr, aktor grający złego Supermana, opowiedział o tym, jak doszło do incydentu z mlekiem i jak bardzo chciał, żeby było jeszcze dziwniej.
„Więc pamiętam, że to pojawiło się w scenariuszach – cała chwała zespołowi scenarzystów, bo to było takie dziwne” – powiedział Starr. „Zaczęło się od rentgenowskiego widzenia mojej postaci mumii Edypa [Madelyn Stillwell] podczas gdy ona karmiła piersią, a ja tak tęskniłam i miałam zazdrosny związek z dzieckiem. A potem na początku drugiego sezonu znalazłam trochę jej… Homelander znalazł trochę jej mleka z piersi w zamrażarce i poddał je działaniu lasera, zaczął pić, został złapany.
„To było takie zabawne i dziwne, że chyba wysłałem Erica [Kripke] e-mail po tej scenie, w którym napisano: „Stary, musimy włożyć do tego serialu tyle mleka, ile się da. To będzie taki mały motyw lub coś charakterystycznego. Musimy to zrobić”. A on na to: „O krok przed tobą, bracie. Dodaję to do wszystkiego”. I teraz przy każdej nadarzającej się okazji wychodzi ta sprawa z mlekiem. My też nic z tym nie musimy robić. Jeśli po prostu spojrzę na kogoś i napiję się mleka, to jest w tym jakiś zwrot akcji. Stało się to naprawdę fajną rzeczą. Fani naprawdę się do tego przykleili. I im się to podoba”.
Serial The Boys doczekał się przedłużenia na 5. sezon już w maju i pomimo niedawnych komentarzy showrunnera Erica Kripke, okazuje się, że będzie to sezon ostatni, więc cieszcie się żartami o mleku, póki możecie.
