Nowy trener Liverpoolu, Arne Slot, wie, że musi zachować równowagę między pracą a życiem prywatnym, rozpoczynając swoje życie na Anfield.
Slot wcześnie i często na początku swojej kadencji w Liverpoolu korzystał z pomocy gwiazdora Mohameda Salaha, co zakończyło się jego wielkim sukcesem. W prawdopodobnie ostatnim sezonie na Anfield Salah był elektryzujący, strzelając cztery gole i asystując czterem kolejnym w pierwszych sześciu meczach Premier League.
W środę zaliczył także wspaniały występ w Lidze Mistrzów, zdobywając po jednym golu przeciwko Bolonii w wygranym u siebie 2:0 meczu z Włochami.
Po meczu Slot był wielokrotnie pytany o to, jak przez krótki czas trenował Salaha i jak ta dwójka współpracowała. Jedno pytanie włoskiego dziennikarza wywołało u Slota niemalże zbyt wylewne emocje, ale Holenderowi udało się zapanować nad sobą ze śmiechem.
Zapytany, czy „pokochał” Salaha, odkąd został menadżerem Liverpoolu, odpowiedział: Slot odpowiedział żartobliwie„Zawsze go kochałem”, po czym ponownie przemyśleł swoją odpowiedź. „No cóż… nie, zawsze go ceniłem, ale kocham moją żonę”.
Będzie miał nadzieję, że to uczucie jest odwzajemnione, ponieważ 32-letni Salah potencjalnie ma swój ostatni sezon w klubie. Kończy mu się ostatni rok kontraktu podpisanego latem 2022 roku i choć przyznał, że „to nie zależy ode mnie, to zależy od klubu”, z pewnością brzmi to tak, jakby obie strony zdecydowały, że nadchodzące lato będzie najlepszy czas na rozstanie.
Nie jest to jednak rozstanie, którym Slot jest strasznie podekscytowany. „Mo spisał się dzisiaj naprawdę dobrze” – powiedział menadżer Liverpoolu po zwycięstwie nad Bolonią. „Jestem zadowolony z tego, jak radzi sobie obecnie i nie mogę się doczekać następnego sezonu”.
„Ci gracze, podobnie jak Mo, zawsze będą strzelać swoje gole, jeśli tylko będziesz ich grał”.