Cleveland Cavaliers nadal przesuwają termin po transakcji, pokonując we wtorek czołową drużynę na Wschodzie, Detroit Pistons. Mecz był przeszkodą, którą Cavaliers musieli pokonać, pokonując Pistons 113:109 i to wszystko bez gwiazdora Donovana Mitchella. Zwycięstwo było oświadczeniem i pomogło Cavs awansować na 7-3 w ostatnich 10 meczach. Obecnie mają zaledwie sześć meczów do pierwszego miejsca w Dywizji Wschodniej i Środkowej, za Pistons. Było to bardzo potrzebne zwycięstwo, ponieważ zespół nadal odnajduje się po przybyciu Jamesa Hardena.
Transakcja przyniosła Cavs natychmiastowe korzyści, ponieważ od czasu transakcji byli w stanie obalić niektóre z najlepszych drużyn w NBA. Przed meczem Pistons zmierzyli się z New York Knicks i opiekowali się nim. Knicks zajmują trzecie miejsce na Wschodzie i drugie na Atlantyku, więc zwycięstwo nad nimi było niezwykle ważne dla Cavaliers. W końcu, jeśli nie uda im się pokonać najlepszych drużyn, nie dostaną się do żadnego finału konferencji. Zatem zwycięstwa nad Pistons i Knicks były koniecznością dla nowego wyglądu Cavs.
Ale istnieje nowe wyzwanie.
W niedzielę Cleveland zmierzy się z jedną z najlepszych drużyn na Wschodzie w tym sezonie, Boston Celtics. To zespół, który zajmuje drugie miejsce na Wschodzie i jest obecnie czołową drużyną dywizji atlantyckiej. W oczach wielu to jeden z najbardziej zaskakujących składów sezonu. Przez większą część sezonu nie mieli gwiazdorskiego napastnika Jaysona Tatuma po zerwaniu ścięgna Achillesa w maju 2025 roku. Po kontuzji Celtics sprzedali kilku drogich zawodników poza sezonem, wierząc, że bez niego prawdopodobnie będą mieli trudności z przejściem do play-offów. Jednak Jaylen Brown zrobił dla nich ogromny postęp i nie tylko utrzymał Celtics w play-offach, ale sprawił, że Celtics stali się jedną z najlepszych drużyn w Związku.
Celtics stracili Tatuma na rzecz rozdartego Achelliego zaledwie 10 miesięcy temu, a on jakimś cudem, niczym słabo napisany wątek fabularny z Gwiezdnych Wojen, powrócił. Wrócił w piątek i miał 15 punktów, 12 zbiórek i siedem asyst w swoim pierwszym meczu od 12 maja 2025 r. Chociaż jego strzały nie były najlepsze, bo wyniósł zaledwie 6-16, był to ogromny pierwszy krok dla jednego z najlepszych zawodników Celtics.
Pomimo słabej nocy strzeleckiej jego powrót czyni Celtics jeszcze bardziej niebezpiecznymi. Brakowało im jego wyjątkowego zestawu umiejętności i długości gry i chociaż powrót do formy zajmie mu kilka tygodni (jeśli nie dłużej), sama jego obecność zmusi inne zespoły do rozliczenia się z nim. Jeśli uda mu się znaleźć odpowiednią formę strzelecką raczej wcześniej niż później, biorąc pod uwagę, jak dobrze zespół grał bez niego, jest bardzo prawdopodobne, że w miarę upływu sezonu Celtics będą po prostu znacznie trudniejsi do pokonania.
To zwycięstwo, którego Cavs potrzebują nie tylko ze względu na pogoń za ligą i nie tylko, ale także dla własnego spokoju ducha. Jak dotąd Cavs nie pokonali w tym sezonie Celtics.
W tym sezonie Cavs mają bilans 0-2 z Bostonem. Pierwsze spotkanie przegrali różnicą 20, a drugie zaledwie dwoma. Trzecia porażka nie poprawi zaufania tego klubu, więc zwycięstwo jest bardzo potrzebne. Jeśli w niedzielę Cavaliers zdołają wysadzić zdrowy skład Celtics, może stać się aż nazbyt oczywiste, kto jest prawdziwym zespołem do pokonania na Wschodzie.
