Gdy drużyna Denver Broncos wkracza w drugi tydzień rozgrywek, zaraz po ogłoszeniu terminu meczu, w nagłówkach gazet dominowała wiadomość, że Russell Wilson wróci do Denver.
Kibice Broncos krążyli wokół daty w kalendarzach, gotowi na jakąś „zemstę” na Wilsonie za to, jak źle wypadł w Denver. Teraz wygląda na to, że Steelers są przygotowania do startu Justina Fieldsatak jak miało to miejsce w 1. tygodniu. To doprowadziło do przekonania w Broncos Country, że drużyna może być w jeszcze lepszej pozycji do zwycięstwa, jeśli Fields faktycznie wyjdzie w pierwszym składzie.
Broncos nie mogą przejmować się tym hałasem. Oczywiście, ważne jest, kto gra na pozycji rozgrywającego, aby zaplanować grę, ale nie może to być coś, w co Broncos są emocjonalnie zaangażowani. Wszystkie banały nadal mają zastosowanie. To normalny biznes. To po prostu kolejna gra.
Niezależnie od tego, kto zagra na pozycji rozgrywającego, drużyna Steelers będzie pewna siebie w starciu z drużyną Broncos
Pomysł, że Broncos po prostu odniosą łatwe zwycięstwo, ponieważ Wilson i Fields są tak „źli”, jest dość zabawny. Fields rozpoczął grę na wyjeździe przeciwko Atlanta Falcons w zeszłą niedzielę i jego drużyna wygrała mecz.
Bo Nix zaliczył swój pierwszy występ w karierze i średnio zdobywał 3,3 jarda na próbę podania, co jest jednym z najniższych wyników w historii NFL, a jego drużyna przegrała z Seattle Seahawks.
Broncos mają wiele do uporządkowania w tej grze od 1. tygodnia. Muszą ruszyć do ataku, a ich rozgrywający musi być w stanie przesuwać piłkę w dół boiska. Jeśli nie potrafią robić tych rzeczy lepiej niż przeciwko Seahawks, nie będzie miało znaczenia, kto zagra na pozycji rozgrywającego w Steelers.
WIĘCEJ TREŚCI O BRONCOS
Broncos przyglądają się kilku szerokim odbiorcom po porażce w 1. tygodniu
Na którym miejscu w rankingu mocy plasują się Broncos po 1. tygodniu?
Porównanie pierwszych startów w karierze Bo Nixa i Johna Elwaya