Brunson i Hart rozważają, jak przepisy NBA kosztowały Knicks Hartensteina

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Piłkarze New York Knicks najwyraźniej wciąż nie mogą się pogodzić ze stratą środkowego Isaiaha Hartensteina, który dołączył do drużyny na zasadzie wolnego transferu.

Po przełomowym sezonie w drużynie Knicks, Hartenstein odszedł jako wolny agent i dołączył do Oklahoma City Thunder, na mocy trzyletniego kontraktu wartego 89 milionów dolarów.

Hartenstein miał za sobą dwuletni kontrakt z Knicks na 16 milionów dolarów. Ponieważ Knicks nie mieli pełnych praw Bird Rights Hartensteina, byli ograniczeni pod względem wysokości podwyżki, jaką mogli mu dać; najwięcej, co Knicks mogli zaoferować Hartensteinowi, to czteroletni kontrakt na 72 miliony dolarów. Hartenstein wybrał większą ofertę, pierwszą dużą wypłatę w swojej karierze.

W podcaście „Roommates”Zarówno Jalen Brunson, jak i Josh Hart ubolewali nad dziwaczną zasadą NBA, zgodnie z którą drużyna zawodnika może mieć ograniczenia w wypłacaniu mu wynagrodzenia, podczas gdy drużyna przeciwna, która ma wolne miejsce w budżecie, nie ma takich ograniczeń.

„Pamiętam, Josh, rozmawialiśmy o tym, o tym, że mieliśmy Isaiaha, ale mogliśmy mu zaoferować tylko pewną kwotę” – powiedział Brunson. „Ale każdy inny zespół mógłby mu zaoferować, co tylko by chciał”.

„To nie ma sensu” – odpowiedział Hart.

Gubernator Dallas Mavericks, Mark Cuban, który był gościem podcastu, zauważył, że podobne sytuacje często zdarzają się w NBA — zawodnik rozwija się w jednej drużynie, a następnie staje się dla niej zbyt drogi, aby go zatrzymać.

„Tak po prostu czasami bywa w NBA” – powiedział Cuban.

„To najgłupsza rzecz na świecie” – powiedział Brunson.

Hart zażartował wtedy, że „nie każdy jest taki jak Jalen” — czyli skłonny zaakceptować ogromną zniżkę na rzecz drużyny.

Hartenstein powiedział, że ma nadzieję pozostać w drużynie Knicks, ale nie widzi możliwości zarobienia większych pieniędzy I gra w drużynie Thunder, pretendenta do tytułu mistrzowskiego, była zbyt trudna do odrzucenia. Hartenstein powiedział, że Brunson rozmawiał z nim przed podjęciem decyzji o przekonaniu go do pozostania w Knicks.

Pomimo silnego okresu poza sezonem, odejście Hartensteina wisi nad Knicks. 26-letni wielki mężczyzna udowodnił, że idealnie pasuje do obu końców boiska w Nowym Jorku. Knicks nadal mają Mitchella Robinsona, Precious Achiuwę i Jericho Simsa jako swoich środkowych, ale pojawiają się pytania o ich zdolność do pozostania na boisku i gotowość do gry w dużych meczach play-off.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!