Trudno sobie wyobrazić, aby Boston Celtics pozbyli się teraz któregokolwiek ze swoich podstawowych graczy, ale pakiet trzech graczy z Golden State Warriors może skusić dyrektora generalnego Celtics Brada Stevensa, aby właśnie to zrobił.
W pewnym momencie Boston będzie musiał dokonać odważnej transakcji, aby zapewnić trwały sukces w erze Tatum/Brown, co wyglądałoby na rozstanie się z jednym z Jrue Holiday, Derrickiem Whitem, Kristapsem Porzingisem lub Paytonem Pritchardem w zamian za paczkę młodych talentów.
Tak się składa, że Warriors szukają teraz na rynku handlu dwukierunkowego obrońcy, który uzupełniłby nieobecność De’Anthony’ego Meltona.
Wszechświatowy obrońca i doskonały strzelec Derrick White pasowałby jak ulał do Stephena Curry’ego, ale Celtics prawdopodobnie nie rozstaliby się z White’em… prawda?
Wręcz przeciwnie, nie jest to niemożliwe i może nawet mieć sens w przypadku Bostonu.
Rozważmy następującą paczkę, którą Golden State mogłoby wysłać Bostonowi dla White’a: Jonathan Kuminga, Brandin Podziemski i Kevon Looney.
Z finansowego punktu widzenia transakcja ta byłaby szalonym zwycięstwem Celtics. Kuminga i Looney mają wygasające kontrakty, a Podziemski ma absurdalnie tanią umowę, dzięki której zarobi 3,5 miliona dolarów (w tym sezonie), 3,7 miliona dolarów i 5,7 miliona dolarów przez następne trzy lata – jeden z najlepszych kontraktów w NBA, biorąc pod uwagę, jak bardzo Podziemski przyczynił się do zwycięstwa.
Z koszykarskiego punktu widzenia Celtics natychmiast pogorszyliby się, ale nie do tego stopnia, aby utracić status faworyta, aby ponownie zostać mistrzami NBA.
Boston nadal miałby doskonałą grupę rozgrywających w postaci Jrue Holidaya, Paytona Pritcharda i Podziemskiego. Dodanie Kumingi zapewniłoby im absolutnego zawodnika wchodzącego z ławki rezerwowych, który potrafiłby przeliterować Tatuma i Browna (Sam Hauser jest obecnie ich jedynym rezerwowym skrzydłem).
Jest też Looney, którego Celtics mogliby wykorzystać w sytuacjach rezerwowych jako ulepszenie Xaviera Tillmana lub jako alternatywa dla Luke’a Korneta/Neemiasa Quety.
Fani Celtics powiedzą, że ta wymiana jest absurdalna, ale uczyniłaby Boston jeszcze głębszym niż obecnie.
I chociaż handel białymi może wydawać się świętokradztwem, może to być bolesny, ale sprytny sposób na rozpoczęcie zakładania długotrwałej dynastii w Bostonie.
Więcej NBA: Lakers przewidywali, że w desperackim posunięciu oddają Daltona Knechta do Heat
