Czy Devin Haney przejdzie do wagi półśredniej?

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
5 min czytania

Devin Haney nigdy nie wyglądał lepiej niż w grudniu przeciwko Regisowi Prograis.

Jego debiut w wadze 140 funtów był niemal bezbłędny, ponieważ zdominował wartościowego przeciwnika, zdobył tytuł WBC i pomaszerował dalej w rankingach funt za funt. Niebo nie powinno już być granicą dla Haneya, który ogłosił się w nowej dywizji pełnej talentów na elitarnym poziomie.

Mamy dywizję nr 1 Teofimo Lopeza, który jest właścicielem mistrzostw WBO i Ring Magazine. Gervonta „Tank” Davis dorabiał, ważąc 140 funtów pomiędzy zadaniami w wadze lekkiej. Jest też stary amatorski rywal Haneya, Ryan Garcia, który wnosi mnóstwo wpływów ze sprzedaży biletów.

Nie tak szybko. Podczas gdy Lopez wraca do gry przeciwko Jamaine Ortizowi 8 lutego, urodzona na Brooklynie gwiazda była w ostatnich latach bardzo nieaktywna i nieprzewidywalna. Między obozami nie ma też wiele złej krwi, a potencjalne negocjacje w sprawie Lopez-Haney mogą stać się tematem filmu dokumentalnego Netflixa.

„Tank” Davis jest jednym z najlepszych zawodników w grze, ale według promotora Eddiego Hearna odrzucił ogromną ofertę pieniężną za walkę z Haneyem. Leonard Ellerbe, który reprezentuje Davisa, następnie w mediach społecznościowych upierał się, że Hearn nie będzie brał aktywnego udziału w pojedynku Davis-Haney. Ojej, to zachęcające.

A potem jest ciekawy przypadek Ryana Garcii. Po zwycięstwie Haneya nad Prograis 9 grudnia „KingRy” aktywował tryb wywołania. „Haney i ja będziemy walczyć w 2024 r.” – oznajmił młody Kalifornijczyk na Twitterze (X). „Możesz mnie trzymać, chyba że nie jest to zgodne z wolą Boga”.

Cóż, 6 stycznia, niedługo po tym, jak Garcia został przyłapany na nocnym joggingu z członkiem Hall of Fame Floydem Mayweatherem w Vegas Strip, stało się jasne, że mężczyzna na górze miał inne plany. „Powiadomiłem mój zespół, że wybieram inną drogę” – powiedział Garcia w mediach społecznościowych. „Moim zamiarem jest teraz walka z (mistrzem WBA) Rolando Romero. Modlę się, aby mój zespół poprzeł mnie w tej decyzji. Oscar, doprowadź do tej walki. TO JEST RUCH. WIĘKSZA WALKA, WIĘKSZY BIZNES. #GarciaRomero.”

Devin Haney przeciwko Wasilijowi Łomaczenko

Sfrustrowany odrzuceniem Davisa i zwrotem Garcii, Hearn stwierdził, że następny dla Haneya będzie albo obowiązkowy pretendent do tytułu WBC Sandor Martin, albo przejście do wagi półśredniej. Chociaż Martin jest niedocenianym technikiem, nie ma absolutnie żadnego szumu wokół tej walki.

Jeśli czytasz między wierszami, opcje walki dla Haneya w wadze 140 funtów zaczynają wydawać się niepewne. I choć „The Dream” jest gotowy na walkę ze wszystkimi, można się zastanawiać, jaki sens biznesowy ma pojedynek unifikacyjny z mistrzem IBF w wadze superlekkiej Subrielem Matiasem. Pomimo rekordu 20-1 i 100-procentowego współczynnika nokautów, portorykańska gwiazda pozostaje w dużej mierze nieznana.

A co z wagą półśrednią? W dniach następujących po zwycięstwie Haneya nad Prograis Komisja Kalifornijska udostępniła ciężary z wieczoru walk. Jeśli te liczby były dokładne, Haney przyszedł do pracy z wagą 165 funtów. To skok o 25 funtów w stosunku do 140 funtów na oficjalnym ważeniu. Jeśli tak jest, Haney nadal przechodzi radykalne cięcia, aby stać się superlekkim. Z punktu widzenia zdrowia przejście do 147 funtów mogłoby mieć sens.

Shane Mosley Oscar De La Hoya

Haney nie byłby pierwszym zawodnikiem, który w pośpiechu przekroczył 140 funtów. Były mistrz świata trzech kategorii wagowych Sugar Shane Mosley całkowicie uniknął tej dywizji, przechodząc bezpośrednio ze 135 do 147 funtów, aby ostatecznie pokonać Oscara De La Hoyę.

Kilka lat wcześniej sam De La Hoya stoczył tylko trzy walki w wadze super lekkiej, zdobywając ten sam tytuł WBC, który obecnie posiada Haney, pokonując swojego idola z dzieciństwa Julio Cesara Chaveza. Po wysłaniu De La Hoyi na emeryturę, jego jedynym przystankiem w dywizji 10 kamieni było dwurundowe zniszczenie magazynu Ring i liniowego mistrza Ricky’ego Hattona przez Manny’ego Pacquiao.

A co z rywalizacją w wadze półśredniej? Cóż, otwiera to możliwość pojedynku Crawford kontra Haney, co byłoby kolosalną super walką. Mówi się o walce Haneya z Mario Barriosem o pełny tytuł WBA „Pączek” opuszcza. A co powiesz na Boots Ennis kontra Haney? Czy Vergil Ortiz Jr. wróci do 147 funtów w „The Dream”? Eimantas Stanionis byłby ekscytującym starciem. Jeśli chodzi o piłkę pod krzywą, co powiesz na brytyjskiego Conora Benna?

Tak, przeznaczeniem Haneya może być przejście do pełnej wagi półśredniej. Jeśli szybki Amerykanin nie jest w stanie zwabić do walki swoich superlekkich rywali, to z pewnością nie jest zobowiązany do pozostania w tej dywizji. Istnieją inne opcje definiujące starsze rozwiązania.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!