Da’Mon „Da Monster” Blackshear rozświetlił wczesną część wstępną setnej gali na UFC Apex dominującym występem i poddaniem nad Codym Stamannem w walce w wadze koguciej.
Blackshear był w stanie przenieść walkę na matę w połowie pierwszej rundy; gdy już tam był, nigdy nie pozwolił swemu wrogowi uciec. Da’Mon użył swojego najlepszego zestawu umiejętności, grapplingu, aby szybko przejść do tyłu i nieustannie atakować duszenie zza pleców, aż udało mu się wbić je głęboko pod brodę i wymusić uderzenie.
Blackshear ma teraz bilans 3-3-1 w UFC, a to zwycięstwo umocniło jego pozycję po przegraniu dwóch poprzednich walk z obecnie notowanymi zawodnikami Mario Bautistą i Montelem Jacksonem. W starciu z tym pierwszym spisał się znacznie lepiej, podejmując decyzję jako słabszy, podejmując bliską decyzję, podczas gdy z drugim przegrał przez wczesny KO.
Wszystko to ma jednak znacznie mniejsze znaczenie teraz, gdy były mistrz Cage Fury FC przedarł się przez Cody’ego Stamanna, który był wcześniej notowany w rankingach. Stamann jest weteranem piętnastu walk w UFC i miał świetny rekord 7-4-1 w awansie jeszcze w 2023 roku, choć teraz jego wynik wynosi zaledwie 0,500 po trzech porażkach z rzędu, w tym tej dzisiejszej, w którą akurat są jego urodziny .
Mimo wszystko, w najlepszej dywizji, w najlepszej organizacji MMA na świecie, wygranie połowy walk samo w sobie jest wystarczająco imponujące. Tam też siedzi sam Da’Mon, choć lepszym osiągnięciem będzie, jeśli uda mu się tego dokonać również po piętnastu walkach, a nie po siedmiu.
30-latek niewątpliwie chce osiągnąć jeszcze więcej i jeśli będzie w stanie nadal wykorzystywać swoje grapplingi, tak jak w meczu z Codym, może zajść daleko.
Minęło dużo czasu, odkąd Blackshear przegrał z kimś, kto sam nie jest szanowany jako obiecująca perspektywa, ale teraz, mając na koncie charakterystyczne zwycięstwo z weteranem takim jak Stamann, być może „Da Monster” nabierze pewności siebie i stanie się zagrożeniem w najbliższej przyszłości waży 135 funtów.
Również we wczesnych eliminacjach miały miejsce dwa inne ważne miejsca w pierwszej rundzie, w których Charles „Chuck Buffalo” Radtke znokautował Matta Semelsbergera oraz Tresean Gore, który poddał Antonio Trocoli przez duszenie gilotyną.
