Film otwierający Diablo 4 Vessel of Hatred zaprezentowany podczas Xbox Showcase był niewątpliwie jedną z najważniejszych atrakcji programu. Biorąc pod uwagę, że w tym roku nie będzie BlizzConu, logiczne było, że zawartość Blizzarda została wykorzystana do wzmocnienia pozycji Microsoftu.
Niezależnie od wszystkich biznesowych kalkulacji, ujawnienie przyniosło także naprawdę nieoczekiwane niespodzianki: zwierzęta domowe. Zgadza się, funkcja, o którą gracze od dawna prosili, oficjalnie pojawiła się w aktualizacji z 9 czerwca, częściowo po to, aby przekonać Was do zakupu drogich wersji Vessel of Hatred.
Zwierzęta działają zupełnie tak, jak można się spodziewać w Diablo 4. Pomagają w zbieraniu materiałów i podnoszeniu przedmiotów. Jeśli się zalogujesz, zostaniesz przywitany nowym zadaniem, które po ukończeniu odblokuje Twoje pierwsze.
Naczynie Nienawiści zamówienia w przedsprzedaży rozpoczęły się po koncercie, a kilka dostępnych edycji umożliwia natychmiastowe odblokowanie różnych odmian zwierzaków. Początkowa cena dodatku wynosi 40 dolarów, ale wzrasta do 60 dolarów za edycję deluxe i 90 dolarów za edycję Ultimate.
Jeśli chodzi o nową zawartość, najważniejszą wiadomością jest oczywiście ujawnienie Spiritborn, nowej klasy, która pojawi się w Diablo 4 wraz z rozszerzeniem. Nie przyjrzeliśmy się temu podczas prezentacji, ale pierwszy gameplay z Spiritborn zostanie ujawniony 18 lipca.
Spiritborn to klasa zupełnie nowa w Diablo. Z opisu Blizzarda wynika, że włada mistyczną magią duchową zrodzoną w dżungli Nahantu – nowej strefie nadchodzącej z Naczyniem Nienawiści. Rozszerzenie doda także nowe umiejętności do istniejących klas i zmodernizuje niektóre (nienazwane) istniejące systemy, gdy pojawi się 8 października.
Drugim ważnym dodatkiem jest możliwość zatrudniania towarzyszy, zwanych najemnikami. Nadal nie wiemy o nich zbyt wiele, ale wygląda na to, że system będzie działał tak samo, jak w Diablo 3. Każdy z nich dysponuje innym wyposażeniem, pasującym do Twojej klasy i wyposażonym w unikalne zdolności. Wraz z tobą awansują i rosną w siłę.
Jak na razie wygląda to bardzo ekscytująco, a lipiec nie jest już tak odległy. Na grę w tę grę będziemy jednak musieli poczekać aż do października.
