Obrońca Minnesota Timberwolves, Donte DiVincenzo, podczas niedzielnej sprzeczki na korcie ujawnił, że czuje silną niechęć do swojego byłego trenera Toma Thibodeau z New York Knicks.
DiVincenzo, występujący w ostatniej fazie play-offów Knicks, został sprzedany do Minnesoty 2 października w ramach hitowej transakcji, która wysłała Karla-Anthony’ego Townsa do Nowego Jorku.
Choć niektórzy zaprzeczają doniesieniom, jakoby DiVincenzo był niezadowolony z transakcji, DiVincenzo pokazał w niedzielę wyraźnie, że po transakcji poczuł się zlekceważony przez Thibodeau.
Kiedy w niedzielę w Madison Square Garden DiVincenzo stanął na linii rzutów wolnych, jadowite śmieciowe rozmowy w stronę Toma Thibodeau stojącego z boku, co zostało uchwycone przez mikrofony telewizyjne.
„Dzięki za wymianę, Thibs” – zakrzyknął sarkastycznie DiVincenzo, patrząc na Thibodeau. „Tak się właśnie dzieje, kiedy pozwalają ci kierować programem”.
DiVincenzo najwyraźniej ma pewne przeczucia co do tej transakcji i nie bał się, aby Thibodeau – i wszyscy inni – wiedzieli dokładnie, co mu chodzi po głowie.
DiVincenzo w obronie DiVincenzo spisał się znakomicie w barwach Knicks w zeszłym sezonie, grając prawdopodobnie najlepszą koszykówkę w swojej karierze.
Najwyraźniej Thibodeau pociągał za sznurki, gdy Nowy Jork zdecydował się rozstać z DiVincenzo, aby zyskać szansę na przejęcie Towns.
Teraz DiVincenzo jest rozgoryczony brakiem lojalności i może nastąpić nieoczekiwana rywalizacja Timberwolves-Knicks.
Spodziewaj się, że DiVincenzo zakreśli w swoim kalendarzu wszystkie przyszłe wycieczki do Madison Square Garden.
Więcej NBA: Z nowego raportu wynika, że supergwiazda Suns prawdopodobnie zwróci się o przebojową transakcję
