Gwiazda rodziny Soprano, Drea de Matteo, od dawna utrzymuje, że stała się „wyrzutkiem” w Hollywood ze względu na swoje przekonania polityczne, ale zaprzecza, że została „odwołana”.
W niedawnym wywiadzie dla Cyfrowe wiadomości Fox Newsaktorka wyjaśniła, dlaczego odeszła z branży, mówiąc, że „nigdy nie grała w grę celebrytów”.
„Wiesz, wiele osób pyta mnie o odwołanie występu, wyrzucenie z Hollywood lub odrzucenie. Nigdy mi się to nie zdarzyło” – powiedziała. „Na początku mnie tam nie było. Nigdy nie byłem hollywoodzkim graczem. Zagrałem kilka ról aktorskich w kilku programach telewizyjnych. Wykonałem dobrą robotę. Mam nawet, wiesz, trochę nagród za osiągnięcia i tak dalej. Ale tak naprawdę nigdy nie byłem w tej branży.
Kontynuowała: „Nie mam fantazyjnych torebek i tym podobnych rzeczy ani nie chodzę po czerwonych dywanach. Nie zadaję się ze znanymi ludźmi. Nie, to po prostu nie mój świat. Więc dla mnie odejście od tego nie jest wielką sprawą.
Aktorka zyskała sławę dzięki roli Adriany La Cervy w docenionym przez krytyków dramacie mafijnym. La Cerva, która była dziewczyną Christophera Moltisantiego z Michaela Imperioli, była ulubienicą publiczności, dopóki nie spotkała jej tragiczna śmierć w sezonie 5.
Kontynuowała grę po Rodzinie Soprano, grając w Desperate Housewives i Sons of Anarchy. Od tego czasu stała się jednak głośną konserwatystką i krytyczką lewicy, posuwając się nawet do twierdzenia, że grozi jej rozstrzelanie za odmowę poparcia prezydenta Joe Bidena, gdy ten nadal kandydował na prezydenta.

„Zabiorą mnie do lasu i zastrzelą za to, że nie poparłam Bidena” – powiedziała podczas występu w programie Jesse Watters Primetime w Fox News na początku tego roku, odnosząc się do sposobu, w jaki jej postać z rodziny Soprano została zamordowana poza serialem.
Twierdziła także, że „w Hollywood jest wielu cichych zwolenników Trumpa” i zastanawiała się, „ile ci aktorzy zarabiają w tym momencie za popieranie Bidena”.
Po opuszczeniu Hollywood de Matteo zaczęła także prowadzić firmę OnlyFans i własną linię ubrań. Twierdziła, że dołączyła do platformy po tym, jak rzekomo straciła pracę, ponieważ wypowiadała się przeciwko mandatom dotyczącym szczepionek na Covid-19.
„Nie wiedziałem, że to będzie musiała być zmiana w życiu, wiesz, nagle, że w tym czasie powinienem się trochę zrelaksować, że będę musiał zmienić karierę i znaleźć nowe sprawy, ponieważ moja własna branża uważa mnie za dzikusa” – powiedziała wówczas.
Dodała: „Myślę, że można powiedzieć, że byłam złą dziewczynką, ponieważ kilka lat temu nie przestrzegałam zasad. Dlatego nie chcę już nigdy więcej być zdany na łaskę mandatów, strajku ani niczego podobnego”.
Ale de Matteo utrzymuje, że jej konto OnlyFans „uratowało” ją w szczególnie trudnym okresie życia.
„Tylko Fani uratowali mi życie w 100 procentach. Nie wierzę, że to mówię, ale to naprawdę nas uratowało” – powiedziała.