Dylemat Netflixa: czy Dan Lin może tworzyć filmy wyższej jakości, wydając mniej pieniędzy?

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
9 min czytania

Wygląda na to, że długo telegrafowane zmiany w dziale filmowym Netflix w końcu zaszły w życie, przynajmniej za kulisami. The New York Times niedawno prowadził sztuka o przybyciu nowego szefa filmowego Netflix, Dana Lin, bez dokładnego podkreślania sprzecznego charakteru jego rzekomego mandatu. W jakiś sposób misją Lin jest rzekomo podnoszenie jakości (a nie ilości) oryginalnych filmów Netflix, a jednocześnie przyćmiewanie wszelkich znanych twórców filmowych, których wspierali w przeszłości, aby zapobiec wydawaniu przez firmę zbyt dużych pieniędzy o przypadkowym stworzeniu czegoś, co trafi do kolekcji Criterion.

OK, nie jest całkiem to bezpośrednio wrogie. Prawdziwy pomysł jest taki, że filmy Netflix nie będą już wiązać się z tak rozrzutnymi wydatkami na strumieniowe przesyłanie mockbusterów, które robią, co w ich mocy, aby imitować ogólny klimat premiery kinowej, jak np. Czerwona uwaga Lub Szary Człowiek. W artykule wspomniano także, że Lin chce, aby firma bardziej aktywnie działała na rzecz rozwoju, zamiast finansować wymarzone projekty dyrektorów.

To wyjaśnia szokującą różnicę w jakości pomiędzy około 10% najlepszych oryginałów Netflixa – lista ta obejmowałaby Irlandczyk, Romowie, Ballada o Busterze Scruggsie, Historia małżeńska, Trzymaj Ciemność, Dzień 5 Krwi, ZabójcaI Moc psa, między innymi – oraz pozorną niezdolność serwisu do konsekwentnego tworzenia kompetentnej komedii romantycznej lub filmu akcji, który uzupełniłby jego ofertę filmami, które przypadną do gustu publiczności. Filmy Martina Scorsese, Alfonso Cuaróna czy Spike’a Lee niekoniecznie wymagają dużego rozwoju kadry kierowniczej. W rzeczywistości mogą się bez tego rozwijać, biorąc pod uwagę ich poziom doświadczenia jako artystów. (Być może można się kłócić z powodu pobłażania sobie, ale powiedziałbym, że twarde, zdyscyplinowane i mrocznie zabawne kręcenie filmów w Irlandczyk mówi samo za siebie.) Tymczasem Twoje czy moje miejsce, Wy ludziea nawet ten, który wkrótce się zakończy Księżyc Rebeliantów duology prawdopodobnie mogłaby skorzystać na obecności innych głosów w procesie rozwoju.

DANA LINA NETFLIX
Dan Lin jest nowym szefem filmowym Netflix, zastępując Scotta Stubera. Zdjęcie: AFP za pośrednictwem Getty Images

Innymi słowy, firma prawdopodobnie chce więcej filmów takich jak Szklana cebulaRiana Johnsona Wyjęte noże kontynuacja, która nie była megaprodukcją zbankrutującą (choć firma zapłaciła słono za prawa i budżety dla dwojga Wyjęte noże kontynuacja), zebrał świetne recenzje i był na tyle przystępny/wyczekiwany przez mainstreamową publiczność, że sprzedał mnóstwo biletów w ograniczonym okresie kinowym poprzedzającym debiut w serwisie Netflix.

Jednocześnie: czy naprawdę można robić tego typu filmy bez obiecania utalentowanym filmowcom sporej sumy pieniędzy? Mogą współpracować z innymi studiami, ponieważ płatności dla reżyserów i gwiazd mogą zostać częściowo odroczone w zależności od przewidywanej sprzedaży biletów, a talentowi można obiecać olśniewającą rolę teatralną, która zarobi wówczas więcej pieniędzy i uwagi. Pomimo sukcesu Szklana cebulaoraz fakt, że najpopularniejsze filmy serwisu Netflix w danym momencie zazwyczaj obejmują przynajmniej niektóre wcześniejsze premiery kinowe na licencji innych studiów, Netflix w dalszym ciągu nie jest zainteresowany rynkiem kinowym. Pozbycie się tych nieznośnych, prestiżowych obrazów, których reżyserzy często proszą o jakąś premierę kinową, podczas gdy Netflix wyraźnie marszczy się i narzeka na absolutne minimum, jakie może zaoferować, mogłoby pomóc w dalszym ugruntowaniu tej antyteatralnej strategii.

Jeśli ta strategia nadal wydaje się trudna do określenia, dzieje się tak dlatego, że próba przejścia studia w stronę wyimaginowanego środka wiąże się z wieloma gwiazdkami, a nie tylko zwykłym imitowaniem programów sieciowych z przeszłości po stronie telewizji. Firma chce filmów, które są dobre, nie dając autorom carte blanche. Chcą filmów, które wyraźnie sygnalizują jakość na poziomie kinowym, bez faktycznego wypuszczania ich do kin. A wszystko to chcą robić przy rozsądnym budżecie, ale bez płacenia z góry gwiazdom i filmowcom, aby złagodzić utracone przychody z udziału w zyskach i/lub tantiem. The Czasy W artykule wspomniano, że Lin ma na oku „szersze spektrum filmów”, ale jak szerokie spektrum mogą objąć te kwalifikacje? To prawda, że ​​prawdopodobnie istnieje kilka przyjemnych dla publiczności średnio- i niskobudżetowych filmów dostępnych wyłącznie w serwisie Netflix, autorstwa czeladników. Thriller o przetrwaniu w kosmosie Tlen jest jeden. Może Wyłącz to to kolejna, chociaż wydaje się, że poprzeczka jest niska w porównaniu z prawdziwie klasycznymi komediami romantycznymi. Tu i ówdzie mamy do czynienia z miłą gatunkową niespodzianką, a nie ucztą wielkich filmowców kontra głód pustych imitacji. Ale to nie jest tak proste, jak się wydaje; częste plaśnięcia i wzruszenia ramionami firmy wydają się bardziej usprawiedliwione w porównaniu z trzema lub czterema wspaniałymi filmami, które kręcą każdego roku – dzięki uprzejmości twórców, których teraz zwalniają gdzie indziej. Dla dyrektora prawdopodobnie nie ma dużej różnicy pomiędzy płaceniem za to, aby Dwayne Johnson, Gal Gadot i Ryan Reynolds otrzymali wystarczające pensje, aby zrekompensować brak umów zaplecza, a wydaniem mnóstwa pieniędzy na Martina Scorsese, Roberta De Niro, Al Pacino i mnóstwo efektów wizualnych do ustawień okresu i włączonego cyfrowego usuwania starzenia Irlandczyk. Jednak dla wymagającego widza istnieje zasadnicza różnica, o której firma może całkowicie zapomnieć.

Co dziwne, znanym filmowcem, z którym firma zdaje się współpracować (przynajmniej na razie), jest Noah Baumbach, który – w przeciwieństwie między innymi do Scorsese czy Cuarona – nigdy tak naprawdę nie odniósł wielkiego komercyjnego hitu (i nakręcił swój najdroższy film w historii , Biały szumdla Netflixa). Być może ma to związek z jego związkiem z Adamem Sandlerem, który zagra w jego kolejnym filmie. Sandler to nieoczekiwana historia sukcesu pod względem jakości. Został zwabiony do streamera po tym, jak zyski z jego komedii teatralnych zaczęły spadać i choć kilka jego pierwszych projektów dla Netflix było tak złych, jak można było się spodziewać, od tego czasu nakręcił kilka ze swoich najlepszych komedii Happy Madison od lat.

HUSTLE NETFLIX RECENZJA
Zdjęcie: Cassy Athena/Netflix

Może to miniaturowa wersja tego, czego szuka Netflix: asortyment filmów mniej więcej tak dobrych, jak typowy repertuar filmów letnich z dużych studiów, powiedzmy, z 2002 roku. Szczerze mówiąc, to jest coś, za czym tęskni wielu fanów kina od większe studia: świadomość, że postawienie tak dużej kwoty na kilka dużych namiotów obejmujących całą widownię zmniejsza szerokie zainteresowanie chodzeniem do kina, szczególnie w częstych przypadkach, gdy filmy z wydarzeń nie są tak ekscytujące, jak mają nadzieję studia. (Innymi słowy, zrobienie dobrego filmu może być trudne, ale okoliczności Szklana cebula wydają się znacznie łatwiejsze do odtworzenia niż te Avengers: Koniec gry.) Być może nowa strategia Netflixa zaowocuje powrotem różnych średnio- i niskobudżetowych podgatunków, z których w większości porzuciły większe studia. Nie tylko komedie romantyczne, ale także thrillery prawnicze! I tajemnice! Science fiction z niedalekiej przyszłości! Dramaty skierowane do dorosłych!

Z drugiej strony nie jest tak, że domowa publiczność desperacko i nieodłącznie potrzebuje którejkolwiek z tych rzeczy. Lista 10 najlepszych filmów Netflix pokazuje raz po raz, ile osób odkryje lub ponownie odkryje jakiś przypadkowy film z 2009 roku, ponieważ ma on atrakcyjny scenariusz i rozpoznawalną gwiazdę, a także dowolną liczbę klasycznych komedii romantycznych, thrillerów, kryminałów itd. są dostępne na różnych platformach streamingowych. Sztuka polega na tym, aby ludzie przyzwyczajali się do korzystania z Netflixa, a nie do śmiertelnego wroga tego serwisu, czyli kin znajdujących się poza domem. Może uda im się regularnie tworzyć filmy gatunkowe głównego nurtu. Jednak w pewnym momencie – zwłaszcza jeśli ograniczą inwestycje w autorskie projekty marzeń – Netflix może zastosować rozrywkowy odpowiednik powiedzenia klientom, że jeśli potrzebują zaczerpnąć świeżego powietrza, powinni rozważyć przejażdżkę Uberem.

Jesse Hassenger (@rockmarooned) jest pisarzem mieszkającym na Brooklynie. Regularnie współpracuje między innymi z The AV Club, Polygon i The Week. Prowadzi podcasty o godz www.sportsalcohol.comzbyt.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!