Nie było tajemnicą, że Buffalo Bills musieli wzmocnić swoją obronę w drafcie do NFL, a po wymianie zdań franczyza dokładnie to zrobiła.
W drugiej rundzie Buffalo wybrał napastnika Clemsona, TJ Parkera, aby wzmocnił linię defensywną Jima Leonharda.
Podczas gdy atak Billsów skupia uwagę wszystkich, obrona wciąż ma zadanie do wykonania, a w zeszłym sezonie okazała się niewystarczająca. Teraz, gdy Parker jest w drużynie, istnieje nadzieja, że Bills zaczną generować dużą liczbę podań.
Natomiast Tyler Sullivan z CBS Sports, jeśli Parkerowi uda się powtórzyć swoją formę z czasów studenckich w NFL, będzie miał poważnego zawodnika.
„Mimo że ostatecznie nie wybierali w pierwszej rundzie, w pierwszej rundzie zdobyli talent w postaci TJ Parkera, atakującego Clemsona.” Sullivan pisze. „Buffalo desperacko potrzebuje silniejszej obecności w ataku rozgrywającego, gdy chce pokonać garb w AFC, a fani będą szukać Parkera jako możliwej odpowiedzi na tę potrzebę.
„Jeśli drużynie Bills uda się sprawić, że Parker będzie wyglądał bardziej jak gra w drugim sezonie, w którym zanotował 11 worków i 19,5 odbiorów za przegrane, będą zachwyceni”.
Więcej: Analityk o imieniu 1, który fani selekcji draftu Ravens pokochają
Rachunki kładą nacisk na odrodzenie Parkera
Przez pierwsze dwa sezony w college’u Parker był absolutnym koszmarem. W 2023 r. zanotował 12,5 wślizgu za przegraną i 5,5 worka, po czym eksplodował w 2024 r.
Parker zaliczył 19,5 odbiorów za przegraną i 11,0 worków w zaledwie 14 meczach, a także miał sześć wymuszonych fumble. Jednak w zeszłym sezonie nastąpił regres, notując jedynie 9,5 odbiorów za porażki i 5,0 worków.
Ale produkcja z 2023 i 2024 roku otwiera oczy i właśnie to Bills mają nadzieję uzyskać od Parkera podczas jego kariery w NFL.
Przechodząc do drugiej rundy, jest duża szansa, że Bills mieli sporo szczęścia, ponieważ Parker mógłby być „tym” zawodnikiem obrony Jima Leonarda.