Przez lata do drużyny Cleveland Cavaliers zaliczało się kilku najlepszych graczy w lidze.
Jednak obecna gwiazda składu Cavaliers jest nadal pomijana, pomimo sukcesów, jakie odnosił od momentu wejścia do ligi.
W niedawnym wywiadzie dla Podcast Carmelo Anthony’ego i The Kid Merogwiazda klubu wyraziła swoje uczucia z powodu braku szacunku, a także rozczarowanie, że jego nazwisko zostało pominięte lista kandydatów dla składu klubu olimpijskiego USA na rok 2028.
„Realistycznie rzecz biorąc, postrzegam siebie jako jednego z 10, 15 najlepszych graczy w tej lidze” – stwierdził Donovan Mitchell w niedawnym odcinku podcastu „19:00 in Brooklyn”. „Ale nie dotarłem do finału konferencji. Więc abym mógł wykonać ten skok, nie mogę tu siedzieć i się wściekać.
„Mogę tu siedzieć, wściekać się i używać tego jako paliwa. Ale nie mogę się złościć na tę listę, bo jest to lista oparta na pochwałach. Niezależnie od tego, czy jest to słuszne, złe, czy obojętne, po prostu jest, czym jest.”
Mitchell został wybrany w drafcie NBA 2017 z numerem 13. przez drużynę Utah Jazz. Produkt z Louisville szturmem podbił ligę, notując średnio 20,5 punktu, 3,7 zbiórki i 3,7 asyst podczas swojej debiutanckiej kampanii.
Po pięciu latach spędzonych w Utah Mitchell został przekazany Cavaliers w ramach przebojowego kontraktu, który zapewnił gwiazdorowi nowy start, jakiego pragnął po zepsuciu się jego relacji z Jazzem. W 123 meczach w Cleveland obrońca notował średnio 27,5 punktu, 5,2 asysty i 4,6 zbiórki, a jego skuteczność 47,5% z gry z gry przypadała na 47,5%, a z trzech – 37,8%.
W ciągu pięciu lat spędzonych w lidze Mitchell został czterokrotnym uczestnikiem All-Star NBA i członkiem jednej drużyny All-NBA.
Chociaż Mitchell nie poprowadził żadnego zespołu po drugiej rundzie play-offów, nie można zaprzeczyć, że Mitchell jest jednym z najlepszych graczy w lidze.
Więcej NBA: NBA Insider wymienia obrońcę Magic jako „czarnego konia”, który zdobędzie nagrodę DPOY