Pep Guardiola upiera się, że nie pozwoli, aby niepewność co do jego długoterminowej przyszłości w Manchesterze City spowodowała problemy dla mistrzów Premier League.
Guardiola rozpoczyna dziewiąty sezon pełnego trofeów pobytu na stadionie Etihad, czyli ponad dwukrotnie więcej czasu, niż spędził w którymkolwiek ze swoich poprzednich klubów.
Kontrakt 53-latka wygasa wraz z końcem sezonu, a ważne wydarzenia, które miały miejsce podczas październikowej przerwy na mecze reprezentacyjne, budzą dalsze wątpliwości co do jego dalszej kariery.
Dyrektor ds. piłkarskich City i kluczowy sojusznik Guardioli, Txiki Begiristain, potwierdził, że odejdzie latem 2025 r., a jego miejsce zajmie Hugo Viana ze Sporting CP.
Guardiola był również łączony z posadą w Anglii, zanim Związek Piłki Nożnej potwierdził, że Thomas Tuchel zostanie następcą Garetha Southgate’a.
Czy Pep Guardiola opuści Man City?
„Jestem całkiem pewien, że klub miał wybór, kiedy Txiki powinien odejść, i miał wybór, kiedy Pep odejdzie. Wcześniej czy później to nastąpi i oni są na to przygotowani” – powiedział Guardiola przed niedzielnym meczem z Wolves. „Więc to nie będzie niespodzianka.
„Dlatego jestem tu od wielu lat. Chcę być naprawdę, naprawdę, naprawdę przekonany, że tak będzie najlepiej dla klubu. Nie będę zwlekać [my decision] wiedząc, że stwarzam problem dla klubu. Jeśli w tej chwili uznam, że jest jakiś problem, podejmę decyzję tak szybko, jak to możliwe.
„Ale nie mam tego uczucia, ponieważ rozumieją powody, dla których mam. I dlatego Wilki są priorytetem.”

Co Pep Guardiola powiedział o odejściu Txikiego Begiristaina z Man City?
Guardiola opisał swoje relacje ze swoim zespołem jako „najsilniejsze w historii”. Prawdopodobnie nie ma silniejszych relacji z byłym zawodnikiem i trenerem Barcelony w piłce nożnej niż jego długi sojusz z Begiristainem, który towarzyszył mu podczas jego gry na boisku i w ławce rezerwowych na Camp Nou, zanim odegrał kluczową rolę w sprowadzeniu go do Manchesteru w 2016 roku.
„Część mnie odchodzi” – powiedział Guardiola. „Mój przyjaciel, architekt, który stworzył jeden z najlepszych zespołów w historii Barcelony w tamtym czasie i teraz tutaj. Decyzję tę znałam od dawna, zarówno ze względów rodzinnych, jak i osobistych.
„Wiem, jak bardzo jest wdzięczny za to doświadczenie tutaj. Osobiście będzie go brakowało ze względu na pewność siebie, zaufanie, szczególnie w złych momentach. Dzięki niemu osiągnąłem niesamowitą równowagę w mojej pracy, ponieważ jestem pełen energii, gdy jest mi źle. Chcę wszystko zniszczyć i cały czas mówił: do zobaczenia jutro, napij się kawy.