Gwiazda Bucks dzieli się odważnymi celami na sezon 2024–25

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Zespołom NBA trudno jest utrzymać pozycję na rynku, jeśli nie spełniają oczekiwań lub nie realizują hitowych transakcji.

Gwiazda Milwaukee Bucks nie jest zachwycona tą organizacją latanie pod radarem wkracza w sezon 2024-25, ale już rozumie, jak działa NBA.

„Tak, myślę, że ludzie zdecydowanie tak (nie zwracają uwagi na Bucks) i taka właśnie jest liga” – powiedział w sobotę Damian Lillard Alex Squadron ze Slam Online. „To jest jak przejdź do następnej rzeczy. Rośnie liczba młodszych drużyn, są zespoły, które wykonały duże ruchy agencyjne, zespoły, które dokonały transakcji, miały miejsce różne rzeczy. To oczywiste, że to będzie seksowne.”

„Kiedy zostałem sprzedany do Milwaukee, pomyślałem: Och, Bucks wygrają! Wszyscy po prostu na to wskoczyli, wiesz? Kiedy więc dzieje się coś ważnego lub coś wielkiego dla zespołu, zwłaszcza jeśli jest to już dobry zespół, oczywiście (taka jest reakcja). Słusznie, wszystkie tego typu zespoły zostaną wymienione na górze.”

Według Lillarda Bucks to już przeżytek w szybko rozwijającej się NBA. We wrześniu ubiegłego roku Portland Trail Blazers sprzedali Lillarda do Milwaukee, co natychmiast zmieniło Bucksów w poważnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego.

Ponieważ Lillard, Giannis Antetokounmpo, Khris Middleton i Brook Lopez utworzyli w Milwaukee onieśmielającą Wielką Czwórkę, oczekiwania wobec Bucks przed sezonem 2023–2024 były ogromne.

Milwaukee zakończyło sezon zasadniczy rekordem 49-33 i rozstawionym z numerem 3 w Konferencji Wschodniej, ale musiało rozpocząć sezon posezonowy bez Antetokounmpo z powodu katastrofalnej kontuzji łydki.

Lillard, Middleton i Lopez pomogli Bucksom w ofensywie, notując odpowiednio 31,3, 24,7 i 17,7 punktów. Jednak to nie wystarczyło, aby poprowadzić Milwaukee do zwycięstwa w serii w pierwszej rundzie nad Indiana Pacers. Nie pomógł także fakt, że kontuzja Achillesa wykluczyła Lillarda z gry w czwartym i piątym meczu.

Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie wiek i stan zdrowia Bucksów odgrywają ważną rolę, zrozumiałe jest, dlaczego kibice nie są tak podekscytowani tegorocznym meczem w Milwaukee. Wykluczenie występu tej grupy w finale NBA byłoby irracjonalne, ale niewątpliwie jest to rok, który może to udowodnić dla Lillard and the Bucks.

Więcej NBA: Clippers osiągają porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu, co jest cenną obustronną korzyścią w szczytowym okresie kariery

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!